MENU

Czerwiec, 2014
Archive

2899

Jak wykorzystać aplikacje na Facebooku do promocji firmy? FAQ z webinar Click Apps

Social media

30 czerwca 2014

W czerwcu odbyło się szkolenie internetowe dla osób zainteresowanych wykorzystaniem aplikacji na Facebooku do promocji firmy. Szkolenie prowadzone było przez Kingę Banach z clickapps.pl. Zagadnienia związane z home.pl były wyjaśniane przez Pawła Krzycha z Działu Marketingu.

Uczestnicy dowiedzieli się, w jaki sposób wykorzystywać aplikacje do promocji swojego biznesu, jak za ich pomocą budować więź ze swoimi klientami i ich angażować. Pokazano również, jak można generować kody rabatowe ze swojego sklepu dla użytkowników Facebooka.

W szkoleniu uczestniczyło ponad 70 osób, niebawem planujemy kolejne tego typu wydarzenia.

Pytania i odpowiedzi

Poniżej możesz przeczytać odpowiedzi na pytania, które zadali uczestnicy podczas webinaru.

1. Jak umieścić mapę na Fanpage’u? Mam kilka sklepów w galeriach handlowych w Polsce – da się zrobić więcej niż jedną mapę? A może wiele punktów na jednej mapie?
Kinga z click apps: Należy użyć aplikacji click gate, do której można zaimplementować mapę sklepów z Google Maps. Maksymalnie mogą Państwo mieć dwie mapy, ponieważ ta aplikacja występuje w dwóch wersjach.

2. Czy przy płatności za roczna subskrypcję z promocją dla home.pl – cena 0 zł obowiązuje za każdy miesiąc przez cały rok?
Kinga z click apps: Promocja polega na otrzymaniu rocznego pakietu usług w cenie 10-miesięcznego abonamentu. Tym samym pierwsze dwa miesiące usługi otrzymują Państwo za 0 zł.

3. Czy muszę podpisać umowę na rok?
Kinga z click apps: Aby korzystać z naszych usług przez rok, należy wybrać płatność subskrypcyjną, zaakceptować regulamin zakupu i naszą Politykę Prywatności. Nie podpisujemy z Państwem umów za usługi wykupione za pośrednictwem strony www.clickapps.eu.

4. Co w sytuacji jeśli będę chciał zrezygnować z usługi? Jaki jest okres wypowiedzenia?
Kinga z click apps: Wybierając opcję płatności subskrypcyjnej należy liczyć się z tym, że nie można anulować tego zlecenia przez rok. Dopiero po tym czasie usługa automatycznie wygasa.

facebook-click-apps

5. Aplikacja sama w sobie nie wyszukuje nowych użytkowników, prawda? Jak należy o niej poinformować użytkowników Facebooka?
Kinga z click apps: Aplikacja nie wyszukuje nowych użytkownikó. Należy samemu zadbać o promocję konkursu lub akcji. Proponujemy wykorzystać do tego następujące narzędzia: posty na Fanpage’u, Facebook ADS, informacja na stronie www lub mailing.

6. Czy po roku dalej obowiązują ceny promocyjne dla użytkowników home.pl? Aby skorzystać z promocyjnej ceny aplikacji trzeba to zrobić w określonym czasie?
Kinga z click apps: Promocja obejmuje tylko ten rok.

7. Co konkretnie kosztuje te 50zł?
Kinga z click apps: 50 zł to koszt naszego podstawowego abonamentu wykupionego w opcji subskrypcyjnej. Otrzymują Państwo w jego ramach możliwość z korzystania z wszystkich naszych aplikacji funkcjonalnych, konkursowych oraz sprzedażowych.

8. Czy opłata automatycznie jest pobierana za miesiąc czy za 10 m-cy?
Kinga z click apps: Opłata pobierana jest w systemie subskrypcyjnym – co miesiąc. Co oznacza, że co miesiąc dana kwota jest ściągana z karty klienta.

9. Czy jest możliwość innej formy płatności niż obciążenie karty?
Kinga z click apps: Istnieje taka możliwość. W tym celu należy skontaktować się z nami pod adresem mailowym: support@click-apps.pl.

10. Czy w cenie jest pomoc techniczna dla osób słabo obeznanych z informatyką?
Kinga z click apps: Oczywiście, jesteśmy do Państwa dyspozycji od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-17.30.

11. Czym jest konto agencyjne?
Kinga z click apps: Szczegółowe informacje na ten temat znajdą Państwo w filmiku poniżej:

12. Obecnie mam mały fanpage. Czy mogę już wystartować z aplikacjami?
Kinga z click apps: Oczywiście, że istnieje taka możliwość. Korzystanie z naszych aplikacji nie jest uzależnione od liczby fanów na Fanpage’u. Wręcz przeciwnie, sugerujemy aby już od początku działalności na Facebooku wdrożyć nasze narzędzia marketingowe.

13. Czy poprzez Wasze aplikacje będę mogła pozyskać więcej fanów na Facebooku, a tym samym pozyskam więcej klientów dla mojego sklepu internetowego?
Kinga z click apps: Jak najbardziej jest to możliwe. W tym celu sugerujemy wykorzystać nasze aplikacje konkursowe – np. click competiton – które przyniosą Państwu wspomniany w pytaniu efekt. Mechanizm aplikacji jest tak zbudowany, że to sami użytkownicy aplikacji mogą budować Państwu zasięg i dotarcie do nowych osób – swoich znajomych. Czynią to za pomocą zaproszeń i informacji na swojej tablicy.

14. Mam pytanie czy sam bez problemu jestem w stanie uruchomić Państwa aplikacje na FB?
Kinga z click apps: Każda z naszych aplikacji posiada intuicyjny panel administracyjny. Jego obsługa nie powinna sprawiać problemów. Gdyby jednak mieli Państw pytania, można kontaktować się z nami telefonicznie lub mailowo.

15. Czy generowanie kodów rabatowych jest w pełni automatyczne w połączeniu z click shop premium?
Paweł z home.pl: W panelu Click Shop w zakładce Marketing –> Rabaty –> Kupony Rabatowe jest możliwość zaimportowania listy kodów rabatowych w pliku .csv

Zakładka Marketing w menu

Zakładka Marketing w menu

Import listy kodów rabatowych

Import listy kodów rabatowych

Aplikacje Click Apps dostępne są dla klientów home.pl w specjalnej promocji – zobacz szczegóły, kliknij poniżej.

[button color=”green” size=”normal” width=”normal” url=”https://home.pl/dodatki/clickapps” target=”none” text=”Click apps w home.pl”]

Przeczytaj artykuł

3436

Mobilna Rewolucja – nowości w Click Shop

E-biznes

30 czerwca 2014

Mobilna rewolucja – to hasło wielokrotnie przewijało się już w Internecie, głównie za sprawą cyklicznie generowanych raportów i statystyk związanych chociażby z ruchem w sieci, czy preferencjami i nawykami konsumentów.

Nie jest tajemnicą, że już od kilku lat nie tylko mniej czasu spędzamy przed ekranem tradycyjnego monitora i coraz częściej, korzystamy z dobrodziejstw smartfonów czy tabletów. Ciągle przyspieszające tempo życia, nieustająca konieczność zdobywania nowych informacji oraz, bądź co bądź nasz wewnętrznie kryjący się ‘ekshibicjonizm’ – to wszystko niejako wymusza na nas częste sprawdzanie nowości w portalach społecznościowych.

Mobilność na stałe wpisała się już także w inny aspekt naszego życia. Konsumpcjonizm, rozumiany dosłownie. Zamiast sklepów tradycyjnych, stacjonarnych, bardzo chętnie zakupy przenosimy do Internetu. Bo taniej, bo większy wybór, bo łatwo i wygodnie. Bo wreszcie możemy w ten sposób zaoszczędzić kilka-kilkanaście minut każdego dnia na prozaicznych mogłoby się wydawać, czynnościach. Zamiast biegać po markecie z wózkiem, przemieszczać się po alejkach w poszukiwaniu towaru, który często, okresowo, zmienia swoje miejsce pobytu i tracić cenne sekundy w kilkudziesięciometrowych kolejkach przy kasie, możemy za pomocą dowolnego smartfona z powodzeniem zmienić ten proces – kilka kliknięć, towary zamówione i opłacone, i na dodatek zostaną nam jeszcze dostarczone do domu o dogodnej dla nas porze.

A czy z kupowaniem ubrań nie jest podobnie? Z pewnością w tym zakresie zgodzi się ze mną część męskiej ‘publiczności’, zmuszana nierzadko przez płeć piękną do nadludzkiego wysiłku, jakim jest ciągnące się w nieskończoność przymierzanie, doradzanie i przytakiwanie na poszczególne, wybierane przez ukochane, części garderoby. Tu z pomocą także przychodzi technologia – smartfon lub tablet i nasza ukochana może z powodzenie wertować dziesiątki ‘wirtualnych przymierzalni’ w poszukiwaniu tej jedynej, najpiękniejszej bluzeczki czy topu. A to wszystko w zaciszu domowej kanapy.

Co nowego na platformie Click Shop?

Jeżeli prowadzimy swój e-biznes, na pewno sami chcielibyśmy zrobić wszystko, aby zakupy dla naszych klientów były doświadczeniem przyjemnym, łatwym, pozytywnym. Już od samego początku działania platformy Click Shop, czyli od 2011 roku, oferowaliśmy wersję mobilną sklepu. Wtedy jeszcze smartfony nie miały aż tak dużego udziału w rynku wszystkich urządzeń podłączonych do sieci, a i pakiety transferu u poszczególnych operatorów komórkowych liczone były jeszcze w megabajtach.

Po stronie mobilnej, przyszła pora na mobilną aplikację do obsługi sklepu, wdrożoną pod koniec 2013 roku. Dzięki dostępowi do podstawowych parametrów sklepu (zamówienia, produkty), możliwe stało się nieustanne monitorowanie aktywności w sklepie.

Dodajmy do tego jeszcze nowy, w pełni responsywny, Panel Administratora, wdrożony w marcu tego roku, który potwierdził naszą gotowość na dziejące się na rynku zmiany. Pozostawał jednak jeszcze jeden element układanki, którego w sklepach brakowało.

Responsywność

Wychodząc naprzeciw potrzebom dynamicznie rozwijającego się rynku urządzeń i usług mobilnych, uzupełniamy ten brak i w ręce użytkowników sklepów na platformie Click Shop – oddajemy nowy, w pełni responsywny styl graficzny.

Czym jest responsywność? To nic innego jak możliwość dostosowania wyświetlanej strony (układu elementów, zawartości, grafik oraz tekstów) do rozdzielczości ekranu urządzenia, na którym jest ona wyświetlana. Do prawidłowego wyświetlenia strony stworzonej w technologii RWD nie potrzeba żadnych specjalistycznych urządzeń, nie ma też konieczności instalowania dodatkowych aplikacji – po prostu – wprowadzamy adres strony w przeglądarce na naszym tablecie czy smartfonie (system operacyjny takiego urządzenia NIE MA żadnego znaczenia) i… to wszystko. Tak, RWD tak bardzo ułatwia życie!

Nowy styl graficzny zbudowany został w całości od podstaw – dzięki temu możliwe było przearanżowanie stosowanych w dotychczasowych skórkach elementów. Styl bazuje na czcionce ‘open-sans’, tej samej, z której od lat korzystamy w home.pl. Poza standardowymi plikami TPL, styl korzysta także z dodatkowych bibliotek .less.

Nowości krok po kroku

Karta produktu jest teraz znacznie czytelniejsza i dużo łatwiej jest nie tylko odnaleźć te informacje, które mogą być istotne, ale także łatwiejsze jest ujednolicenie wyświetlania pewnych elementów (np. poprzez zastosowanie automatycznego skalowania logotypu producenta). Dzięki temu strona po prostu się nam ‘nie rozjedzie’.

clickshop-rwd

Nowością, dostępną wyłącznie w skórce responsywnej, jest także opcja zakładek na karcie produktu. Jeżeli mamy dużo informacji nt. produktu (długi opis ze zdjęciami oraz dodatkowo zadeklarowane atrybuty), ich prezentowanie będzie teraz znacznie atrakcyjniejsze, a i klientowi ułatwi nawigację po stronie.

Koszyk, czyli ja chcę do kasy!

Ekran koszyka także przeszedł metamorfozę – od teraz wszystkie informacje prezentowane są większą, niż w poprzednich stylach, czcionką, a poszczególne elementy takie jak Dostawa, Płatność czy Podsumowanie, są teraz znacznie lepiej wyeksponowane.

Być może nie są to zmiany iście rewolucyjne, ale pamiętajmy o jednej, bardzo ważnej zasadzie – Klient musi dokładnie widzieć ile zapłaci za towar, ile kosztować będzie go transport oraz w jaki sposób może za swoje zakupy zapłacić. Jeżeli tego typu informacje wyświetlamy mało dokładnie, istnieje szansa, że kupujący po prostu porzuci koszyk.

Dostępny jest także drugi koszyk – widoczny w prawym, górnym rogu strony, w dowolnym momencie pozwala klientowi podejrzeć towary, które już do niego dodał, bez konieczności opuszczania podstrony, na której się aktualnie znajduje. Kolejny krok w stronę zwiększenia pozytywnych wrażeń z procesu zakupowego.

koszyk-clickshop

Co do opcji zakupowych – nadal dostępne są zakupy jednorazowe (bez rejestracji), zakupy z rejestracją oraz zakupy jako klient zalogowany. Z małym ‘ALE’. Od tej pory każdy etap zakupu posiada przypisany do siebie, wyraźnie widoczny numer. Dzięki temu kupujący wie, ile kroków pozostało do pomyślnego sfinalizowania transakcji. Mała rzecz, która zdecydowanie zwiększa user-experience w sklepie.

zakupy-clickshop

A gdyby nie przypadł komuś do gustu odcień zastosowanego koloru zielonego (#2dca71), dzięki wbudowanemu edytorowi parametrów stylu RWD, za pomocą kilku kliknięć ustawić inny, własny, jak również zmienić rozmiar i krój czcionki dla całego sklepu. Takie ułatwienie możemy z dumą nazwać innowacyjnym.

edytor-clickshop

Samych zmian i nowości względem wcześniejszych, domyślnych skórek, jest znacznie więcej. Na każdym kroku czekają zmiany i nowości; jak chociażby możliwość wyświetlania na karcie produktu wyłącznie cen netto, brutto lub obu jednocześnie.

Sam zakup nadal realizowany jest w cenach brutto, natomiast jest to jeden z pierwszych kroków do wprowadzenia… no właśnie, chyba większość dotychczasowych użytkowników platformy domyśla się, jaką funkcjonalność mamy w tym miejscu na myśli.

ceny-netto-brutto-clickshop

Od teraz z dumą możemy powiedzieć, iż sklepy na platformie Click Shop są w pełni gotowe na mobilną rewolucję!

Przeczytaj artykuł

1699

W Polsce najlepsi, na świecie w czołówce

Domeny

25 czerwca 2014

W listopadzie informowaliśmy was o tym, że znaleźliśmy się w pierwszej dziesiątce światowych rejestratorów domen .eu (szczegóły w tym artykule).

Po niespełna roku, awansowaliśmy w tym zestawieniu na dziewiąte miejsce, utrzymując ponad 82000 domen europejskich. Cieszy nas bardzo ten wynik, zwłaszcza, że poza ilością, również „jakość” domen rośnie. Warto podkreślić, że wspomniana jakość, to przede wszystkim zasługa samych klientów. Z roku na rok wybierają domeny coraz bardziej świadomie, unikając przypadkowych decyzji, czy rejestracji usług w ilościach ponad potrzeby.

Wskazuje to na pewien trend wśród klientów domenowych home.pl. Coraz częściej wybierają inne rozszerzenia, nie ograniczając się przy tym tylko do adresów rodzimych, rejestrowanych przez NASK (poza .pl, końcówki europejskie to jedne z najczęściej wybieranych w Polsce domen). Dużym zainteresowaniem cieszą się domeny globalne, narodowe oraz rozszerzenia nTLD. Te ostatnie już wkrótce pojawią się w naszej ofercie.

Domeny europejskie mają najwyższy wskaźnik wykorzystania do celów biznesowych. Jak wynika z raportu opracowanego przez Eurid we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Leuven Statistics Research Centre (LStat) jest to ponad 30 proc. adresów. Dane odwołują się do próby 49 tys. domen, losowo wskazanych spośród ośmiu rozszerzeń TLD – co daje nam średnią ok. 6000 domen na jedną końcówkę. W raporcie uwzględniono m.in., domeny .com, .org, .net, .info, .mobi oraz rzecz jasna .eu

Wyniki badania są nadzwyczaj interesujące i zarazem korzystne dla Euridu. Jasno można wskazać, kto w tym zestawieniu wygrywa. Domena .eu, biorąc pod uwagę wykorzystanie biznesowe adresów w internecie, została liderem mini rankingu, osiągając wynik wynoszący ponad 37%, przekraczając tym samym średnią dla raportowanych domen (30,5 %) o nieco ponad 7%.

[button color=”green” size=”normal” width=”normal” url=”https://home.pl/domeny” target=”none” text=”Sprawdź nasze aktualne promocje domenowe”]

Przeczytaj artykuł

1386

Niedzielny deszcz nie zatrzymał pociągu do biznesu

home.pl

25 czerwca 2014

Mimo ulewnego deszczu padającego w niedzielny poranek, kilkadziesiąt zespołów wzięło udział w grze miejskiej „Pociąg do Biznesu” w Szczecinie. Zawody organizowane była przez Zachodniopomorską Szkołę Biznesu, a zadaniem uczestników było wcielenie się w rolę przedsiębiorców.

Wykonując zadania na poszczególnych stacjach rozmieszczonych w całym mieście, mieli możliwość pomnażania początkowego kapitału, pozyskiwania nowych klientów i rozwijania biznesu.

Na stoisku home.pl uczestnicy rejestrowali domenę internetową dla swojej firmy. Jeśli wybrana nazwa była możliwa do rejestracji (nikt wcześniej jej nie zajął), uczestnik otrzymywał dodatkowe punkty. Domeny były sprawdzane w naszym registrze.

gramiejska-szczecin

Na początku gry każda drużyna dostawała 200 profitów – była to wirtualna waluta obowiązująca w grze miejskiej. Pierwsze miejsce zajął Michał Stawny (zgromadził 8,5 tys. profitów). Na podium znaleźli się również Artur Skrzypczak oraz Kamil Galant.

Michał Stawny otrzymał następujące nagrody:

  • Lokata sponsorowana przez ING Bank Śląski w wysokości 1000 złotych,
  • Voucher na produkty z oferty edukacyjnej Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu w Szczecinie w wysokości 3000 zł (dotyczy roku akademickiego 2014/2015),
  • Jedno podwójne zaproszenie do bistro Fabryka na deptaku Bogusława w Szczecinie.
  • Bon o wartości 1000 zł na usługi z oferty home.pl

gramiejska-szczecin2

Uczestnicy na stacji w Alei Fontann

Uczestnicy na stacji w Alei Fontann

stoisko-homepl-gra-miejska

Nasze stoisko przed Urzędem Miasta

Nasze stoisko przed Urzędem Miasta

Przeczytaj artykuł

2737

Jakie zabawy z dzieciństwa warto uchronić od zapomnienia? Dzień Taty w home.pl

home.pl

23 czerwca 2014

Dzień Taty to wyjątkowy dzień. W Polsce święto to obchodzone jest od roku 1956 r w dniu 23 czerwca. Co ciekawe, w innych krajach jest Dzień taty obchodzony jest w innym terminie – 19 czerwca (Wielka Brytania, Holandia, USA), 19 marca we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, a na Litwie w pierwszą niedzielę czerwca.

Postanowiliśmy zapytać poszczególnych pracowników home.pl, jakie elementy ze swojego dzieciństwa chcieliby przekazać swoim dzieciom, jakie zabawy z młodych lat wspominają najbardziej. W obecnych czasach technologia rozwija się w niebywałym tempie, książki zastępowane są przez e-booki, w gry planszowe dzieci grają przez Internet, a jak pada deszcz i nie można grać w piłkę… zawsze można pograć w Fifę na konsoli. Zapraszamy Was na wycieczkę w przeszłość, do czasów, gdzie nieznane były zdania „zobaczymy się online”, „przeczytasz to na stronie www”, czy też „there’s an app for that”.

Jakie zabawy z czasów dzieciństwa będziesz chciał przekazać swoim dzieciom?

Marcin (CEO) wraz z synem.

Marcin (CEO) wraz z synem.

Jako dziecko praktycznie każdą wolną chwilę spędzałem na boisku grając w piłkę nożną lub koszykówkę. To był codzienny rytuał – w zasadzie niezależnie od pory roku i miejsc w których się znajdowałem. Wszystko działo się spontanicznie – bez umawianych godzin, miejsc i samych drużyn. Wystarczyło tylko wziąć piłkę, pójść na jedno z boisk reszta układała się już sama. Z kolegami “z podwórka” organizowaliśmy też rozgrywki osiedlowe i dzielnicowe – zawsze chcieliśmy udowodnić nasz sportowy prymat w mieście. Sport zapewniał dobrą kondycję ale przede wszystkim cementował koleżeństwo, wspólne spędzanie czasu poza domem i szkołą dawało możliwość poznawania się. Dzieciaki na boiska!

Dziś dzieciaki i sami rodzice powinni być dużo bardziej spontaniczni – perfekcyjne planowanie każdego tygodnia na zajęcia dodatkowe i wolny czas świetnie “porządkuje” życie młodego człowieka i rodziców ale zabiera też chyba frajdę z przypadkowości którą niesie każdy dzień.

Piotr (CFO) z synem

Piotr (CFO) z synem

Ulubiona zabawa z dzieciństwa: chodzenie po drzewach i eksploracja tajemniczych zakątków…

Paweł (Administrator Systemów Informatycznych) wraz z synami.

Paweł (Administrator Systemów Informatycznych) wraz z synami.

W tym cyfrowym świecie chciałbym swoim młodym przekazać bardziej analogowe zabawy i rozrywki. Samemu doskonale pamiętam ile frajdy dawało wspinanie się po drzewach, zabawa w wojnę (nie Call of Duty), ściganie się na rowerach, „policjanci i złodzieje“, budowanie domków na drzewie, różnych baz, skrytek, zabawa w chowanego – wszystkie te zabawy nadawały sens małoletniemu życiu i wciąż wywołują uśmiech :)

Krzysztof (Architekt Systemów Informatycznych) wraz z synami.

Krzysztof (Architekt Systemów Informatycznych) wraz z synami.

Nie mam jednej, ulubionej zabawy z dzieciństwa. Było ich wiele. Od jazdy na rowerze z kumplami na podwórku, przez zabawę w „chowanego”, budowanie bazy w krzakach czy na drzewie, słynne „podchody”. Gdy pogoda nie sprzyjała zagrywaliśmy się nowymi/ulubionymi grami na Commodore C64. Pokazując świat swoim dzieciom najbardziej zależy mi na tym, żeby były szczęśliwe :)

Łukasz (Lider Zespołu) z córką

Łukasz (Lider Zespołu) z córką

Na pewno chciałbym, aby „gra w klasy” była nadal lubiana przez dzieci.

Sławomir (Lider Zespołu) z synami

Sławomir (Lider Zespołu) z synami

Najlepsza zabawa w jaką się bawiliśmy to gra w „kapsle” – gdzie godzinami budowaliśmy trasy a później oklejaliśmy kapsle flagami państw i organizowaliśmy turnieje – zabawa na cały dzień.

Jakie jeszcze zabawy warto uchronić od zapomnienia?

  • Wszelkie gry w karty. Długie pojedynki w wojnę, Makao (co podwórko, to inne zasady), Kanasta (już bardziej skomplikowana, ale jedna z lepszych), Kent.
  • Gra w noża, gdzie dzieliło się koło na części. A później rzucało nożykiem w ziemię. Jeśli się wbił w teren przeciwnika, mogliśmy zająć część jego terenu.
  • Podchody – zarówno na strzałki, jak i na karteczki. Jedna gra to kilka godzin dobrej zabawy.
  • Gra w chowanego – były takie czasy, gdzie całe podwórko się w to bawiło i w jednej grze uczestniczyło ponad 30 osób.
  • Gra w ziemniaka lub gra w zbijaka – do tego służyła piłka do siatki. Jeśli piłka dotknęła ziemi, osoba, która miała jako ostatnio kontakt z nią, wchodziła do środka. Można było w nią celować, jeśli miała na koncie 5 „zbić”, wymyślało się dla niej zadanie.
  • Gra w króla- na zmianę kopało się piłkę w ścianę, jeśli ktoś skusił, przeciwnicy zdobywali kolejne literki, kto pierwszy uzbierał wszystkie cztery, zostawał Królem.
  • „Raz, dwa, trzy baba jaga patrzy” – tutaj chyba nie potrzeba tłumaczenia.
  • Dwa ognie – gra najbardziej znana z zajęć w-fu, ale też bardzo często gościła na podwórkach.

A jakie były Twoje ulubione zabawy z czasów dzieciństwa?

Przeczytaj artykuł