Inne

Miliard stron www – jak rozwijał się Internet przez ostatnie 23 lata?

Przypomnij sobie o codziennym użytkowaniu swojego komputera. Włączasz przeglądarkę, wpisujesz adres ulubionej strony internetowej, przeglądasz najważniejsze informacje ze świata, publikujesz zdjęcia w serwisie społecznościowym, odbierasz i wysyłasz pocztę. Dla Ciebie jest to normalny sposób na pozyskiwanie i dzielenie się wiedzą ze znajomymi. Pomyśl o tym, że 23 lata temu nie było to jeszcze możliwe.

6 sierpnia 1991 roku brytyjski naukowiec Tim Berners-Lee dzięki własnemu wynalazkowi o nazwie WWW (World Wide Web) publikuje na testowym serwerze stronę internetową. Pierwszy eksperyment przebiega pomyślnie – dostęp do danych na niej zawartych otrzymuje kilka osób, które mogą za pomocą prostego edytora dodawać własną treść. Tak rozpoczęła się jedna z największych rewolucji technologicznych w historii ludzkości.

Puste pole do wpisania adresu daje miliard możliwości.

Puste pole do wpisania adresu daje miliard możliwości.

Przyrost serwisów internetowych z każdym rokiem zwiększał potencjał na usprawnienie komunikacji ludzkości. Według danych serwisu InternetLiveStats jeszcze w 1993 roku dostępnych było zaledwie 130 stron, a rok później już ponad 2700. To świadczy o prawdziwej ekspansji zjawiska, która mimo technologicznych braków (niewiele osób mogło pochwalić się podłączeniem komputera do sieci) ciągle postępowała w szaleńczym tempie. Za prawdziwy kamień milowy uznaje się rok 1998, kiedy to powstała wyszukiwarka Google. Raczkujące narzędzie do zdobycia przydatnych informacji oraz popularyzacja Internetu dała kolejny impuls użytkownikom chcącym zaistnieć w sieci. W 2000 roku liczba stron internetowych przekroczyła 17 milionów!

Ciągły rozwój technologii i optymalizacja pod urządzenia mobilne pozwoliły 17 września tego roku na przebicie kolejnej bariery – jednego miliarda. Oznacza to, że statycznie każdego dnia w sieci przybywało ponad 100 tysięcy nowych stron. Oczywiście statystyka jest w tym przypadku drobnym przekłamaniem, ale nawet pomijając aspekty pozatechniczne należy stwierdzić, że Internet jest najdynamiczniejszym środkiem komunikacji, który pozostawił w tyle telewizję oraz radio. I dlatego warto być jego częścią, nie tylko jako użytkownik, ale przede wszystkim dostawca ciekawych treści.