Webinary

Odpowiadamy na pytania z webinaru – Grafika: jak skutecznie zaznaczać obiekty i pozbywać się tła ze zdjęć?

Dziękujemy za Twój udział w webinarze Akademii home.pl
Poniżej podpowiadamy na wszystkie zadane przez Państwa pytania.

Korzystacie z jakiś płatnych lub darmowych “graficznych automatów”? I czy warto na nich polegać?


Mając licencję na Photoshopa i odpowiednią jego znajomość, nie potrzebujemy w pracy dodatkowych automatów. Najnowsza wersja mocno poprawiła się w kierunku rozpoznawania obiektów na zdjęciach. Z tego co obserwujemy, to głównie w tym kierunku od kilku lat rozwija się oprogramowanie firmy Adobe. Przyszłość w tym temacie to sztuczna inteligencja, a w szczególności sieci neuronowe i machine learning. Do niedawna programy nie wiedziały co jest na zdjęciach, więc tworzyły zaznaczenia na podstawie algorytmów bazujących na różnicach w kontrastach, barwach, kanałach i wielu innych metodach separacji. W tym momencie programy „uczą się” rozpoznawać obiekty, a co za tym idzie przewidywać pewne zależności.

Czy Warto polegać na automatach? Nie zawsze i nie przy każdej pracy. Raczej jeszcze długa droga aby komputer zastąpił w 100% człowieka. Z doświadczenia wiem, że przeważnie jeśli chcemy mieć idealnie wycięty obiekt, to i tak trzeba poprawić automat. Ale to tylko poprawki, które zajmują dużo mniej czasu, aniżeli zaznaczanie czegoś ręcznie. Są obiekty proste – np. karton mleka gdzie automat poradzi sobie bez problemu. Albo meble sfotografowane w prawidłowy sposób (dobre oświetlenie i w miarę czyste tło). Tam są proste linie i automaty powinny sobie poradzić (nawet białe meble, czy biały karton na białym tle – jeśli dobrze ustawimy oświetlenie). Problemy pojawiają się przy różnorodnych tłach, małej głębi ostrości, włosach gdzie cienkie końcówki są mocno podświetlone przez lampę czy słonce.

My w naszej pracy nie obrabiamy dziesiątek zdjęć dzień w dzień. Ale domyślam się, że są branże (sklepy internetowe) lub graficy, którzy robią to codziennie. Wtedy trzeba by się zastanowić czy nie lepiej pójść w automatyzację zadania wykorzystując jakiś serwis omawiany na webinarze (są możliwości podpięcia się pod API serwisu co jeszcze bardziej przyspieszy pracę). Trzeba się jednak liczyć z tym, że nie każdy rezultat będzie idealny, a usługa taka jest dodatkowo płatna.

Serwisy o których było wspominane na webinarze to: www.remove.bg, www.adobe.com/photoshop/online/background-remover.html (wymagana darmowa rejestracja) czy www.clippingmagic.com. Pierwsze dwa oferują ściągnięcie próbki i testy. Ostatni jest najbardziej rozbudowany ale obecnie zrezygnowano chyba z możliwości ściągania efektów prób w niskiej rozdzielczości.

Poproszę o informację o rozmiarach, wadze obrazu jakie są najbardziej optymalne na strony www.

Temat rzeka. Nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem, aby odpowiedź była wyczerpująca. Co nieco na ten temat mówiliśmy w naszym pierwszym webinarze nt. grafiki w zeszłym roku – https://akademia.home.pl/zakonczone-webinary/grafika/

Dodatkowo, temat ten będzie poruszany w marcowym webinarze, na który serdecznie zapraszam – https://akademia.home.pl/webinar/jak-tworzyc-grafiki-i-zapisywac-zdjecia-aby-strona-dzialala-szybciej-i-byla-wyzej-w-google/

Będziemy tam mówili o rozmiarze plików w px, o rozmiarze (wadze) plików w kB, oraz o formatach plików przy zapisie do sieci a także o tym jak poprawiać wskaźniki audytów SEO w kwestii grafik na stronach.

Jak zmieniać kolory wyciętych elementów, to możliwe?

Jest to oczywiście możliwe. Co więcej – można się obyć bez wycinania elementu.
Sposobów na to jest wiele. W większości z nich jednak trzeba najpierw zaznaczyć element w którym chcemy zmieniać kolor a następnie najlepszym rozwiązaniem będzie dodanie warstwy dopasowania (ang. Adjustments Layer). Mając najpierw zaznaczenie – utworzy nam się warstwa dopasowania z maską – wtedy mamy pewność, że zmiany kolorystyczne nie wpłyną na barwy innych elementów na zdjęciu. W zależności od koloru można użyć różnych warstw dopasowania.
Najbardziej „zrozumiałym” dla laika byłaby korekcja „hue/saturation”.

Innymi rozwiązaniami są „Color balance”, „Selective Color” czy „Channel Mixer”. Każdy stosuje się w innym przypadku. Niektóre są banalnie proste, inne nieco trudniejsze i wymagające większej praktyki. Odpowiadając na pytanie pisemnie ciężko jest to dokładnie wyjaśnić.
Możliwe, że ujmiemy to zagadnienie w jakimś kolejnym webinarze.

Czy wklejanie wyciętego fragmentu do nowego obrazka to trudna sprawa?


Nie ma nic prostszego.Wystarczy  zaznaczyć fragment obrazka na jednym zdjęciu, skopiować (Ctrl + C)przełączyć się na drugi obrazek i wkleić(Ctrl + V) 😉
A tak na poważnie, to wszystko zależy od tego, co się wycina i gdzie wkleja. Wyciąć coś o foremnych i prostych kształtach z jednego zdjęcia i wkleić na białe tło jest bardzo prosto. Ale „schody” zaczynają się, gdy trzeba wyciąć obrazek skomplikowany (np. postać z włosami na bardzo zróżnicowanym tle) i wkleić na inne tło, które ma całkiem inną tonację (zdjęcia robione o różnej porze dnia i oświetleniu). Tutaj trzeba już znać się na oprogramowaniu do edycji grafiki i wiedzieć, który „suwaczek” poprzesuwać i jakie tricki na maskach zrobić aby naturalnie wtopić w nowe tło. Niektóre montaże da się zrobić w 2 minuty, a do niektórych trzeba przysiąść na 2 godziny. Ciężko uogólniać.

Jak zabezpieczyć zdjęcia przed kradzieżą ich z sieci, np. z portali aukcyjnych – znak wodny?
Jeśli tak, to jak go dodać.


Prawdę mówiąc to na złodziei nie ma skutecznego sposobu a i znaki wodne da się wymazać jeśli ktoś jest biegły w programach graficznych. Tutaj raczej trzeba posuwać się do ostateczności i wchodzić na ścieżkę sądową (oczywiście po uprzednim zawiadomieniu o takim kroku w momencie gdy dana firma nie usunie pobranych zdjęć ze swojej aukcji). Sam portal aukcyjny raczej jest mediatorem w sprawach a nie rozwiąże problemu. Jeśli mamy dowody na to, że to są nasze zdjęcia to sprawa jest jasna. Często takie pismo przedprocesowe przygotowane przez prawnika, wystarcza aby skutecznie postraszyć konsekwencjami. Ludzie często też nieświadomie „pożyczają” zdjęcia, gdyż nie mają dostatecznej wiedzy na temat wartości niematerialnych. Co dokładnie zrobić w takim przypadku – polecam skontaktować się z prawnikiem lub wypatrywać webinaru na home.pl gdzie gościem będzie jakiś radca prawny, biegły w tematach związanych z Internetem.

Znaki wodne można dodawać samemu. Można to robić na pojedynczych zdjęciach ustawiając na osobnej warstwie np. białe logo z dużą półprzeźroczystością które dodatkowo lekko rzuca cień dookoła (ochrona przed niewidocznością na białych przedmiotach).
Jednak każdy znak wodny mocno psuje odbiór zdjęcia dla klienta. Te czasy, gdzie zdjęcia miały powklejane dookoła znaki wodne się już raczej skończyły. Jedyne znaki wodne z jakimi się spotykam na co dzień, to te na zdjęciach z banków zdjęć. Tam ma to sens.

Z tego co kojarzę to są darmowe programy do dodawania znaków wodnych. Ja jednak z tego nigdy nie korzystałem, więc nie mogę polecić konkretnego.

W jaki sposób bezpiecznie przekazywać – przesyłać fotki do obróbki, z czego korzystacie?


W pracy korzystamy z zamieszczania plików w chmurze oprogramowania Microsoft 365 – dokładnie służy nam do tego OneDrive. Jest to najwygodniejsza forma współpracy w dużej firmie. Można przydzielać udziały, kto może skorzystać z pliku itp. A w odpowiednim momencie zabrać dostępy. Nie przejmujemy się też za bardzo pojemnością. Jeśli chodzi o pracę zespołu grafików, to korzystamy też z dysku sieciowego (sprawdza się to nawet w pracy zdalnej) a prywatnie korzystamy też z programów FTP i własnego hostingu.

Innymi popularnymi rozwiązaniami z którymi spotykamy się otrzymując materiały z zewnątrz są Dropbox, Google Drive czy WeTransfer. Większość z takich bezpiecznych „chmur” home.pl oferuje do zakupu w swoim Marketplace z oprogramowaniem https://home.pl/marketplace/backup/

Jedna bardzo ważna kwestia. Uważajmy przy przesyłaniu zdjęć z pocztą (szybko się zapcha a programy pocztowe potrafią też zmniejszać zdjęcie lub psuć jakość). Najgorszym jednak rozwiązaniem jest Messanger czy Whatsapp. Tam pliki za każdym razem poddawane są optymalizacji aby maksymalnie zmniejszać miejsce zajmowane na serwerach Facebooka. Nie warto też korzystać z dziwnych, darmowych serwisów do przesyłania zdjęć czy utrzymywania plików. Nigdy nie mamy pewności co z tymi zdjęciami się dzieje i kto ma do nich dostęp.

Jaki format wybrać – jpeg czy jpeg 2000 – na stronę www?


My korzystamy ze zwykłej wersji JPG. Spowodowane jest to pewnie jakimiś starymi nawykami i brakiem wsparcia dla formatu JPEG 2000 w przeszłości. Choć format ten znany jest od bardzo dawna, nie zyskał on popularności właśnie z wyżej wymienionego powodu. Przeglądarki internetowe, programy pocztowe czy eksploratory plików sobie z nim nie radziły (nie rozpoznawały). Obecnie jest z tym lepiej, ale jako grafiki na strony bym tego nie użył.

Podobnie jest z innymi „nowościami” jak np. WebP. Do niedawna nawet Photoshop nie rozpoznawał tego formatu do edycji a żeby z Photoshopa można było wyeksportować – trzeba było instalować dodatkowe rozszerzenie. Ciągle jednak to się zmienia lecz ciężko śledzić te wszystkie zmiany. WebP np. dostał wsparcie w przeglądarkach Safari na Macach dopiero niedawno (w wersji 14 Safari i najnowszym systemie operacyjnym). Na horyzoncie jest też nowy format JPG o wręcz cudownych możliwościach. Jednak trzeba czekać na wsparcie oprogramowania bo bez tego, można to traktować tylko jako ciekawostkę. A jak pokazuje doświadczenie – na to wsparcie nie ma co liczyć w najbliższej przyszłości jeśli chodzi o przeglądarki internetowe.

O skutecznej optymalizacji plików graficznych będzie mowa w naszym najbliższym webinarze w marcu – https://akademia.home.pl/webinar/jak-tworzyc-grafiki-i-zapisywac-zdjecia-aby-strona-dzialala-szybciej-i-byla-wyzej-w-google/

Jak podpisywać pliki graficzne?


Sama nazwa pliku najlepiej aby nie miała polskich znaków i spacji (w takim przypadku przeglądarka zmieni spację na %20 i będzie to źle wyglądało lub może spowodować problemy z adresowaniem pliku).
Zamiast spacji używajmy podkreślania lub znaku minus. Nazwa pliku jeśli grafika ma się pozycjonować, powinna opisywać krótko co się na obrazku znajduje. Do tego celu możemy też się posłużyć atrybutem ALT w kodzie HTML.

Jak korygować zaznaczenie po selection – subject?

Najprościej zacząć od użycia bardziej precyzyjnych narzędzi na dużym przybliżeniu. Np. lassa poligonalnego z opcjami dodawania i odejmowania selekcji. Później w zależności od przedmiotu zaznaczanego najlepiej utworzyć maskę z zaznaczenia i korygować ręcznie niedoskonałości na masce (rozmycia, półprzeźroczystości, wystające piksele tła). Jeśli obiekt wycinany jest „trudny” to można posłużyć się jeszcze opcją „select and mask”. Metod jest wiele i każda sprawdza się inaczej w różnych problemach.

Czy w Affinity jest alternatywa dla Refine Hair?


Z tego co się orientuję to ma on opcję bardzo podobną do Refine Edge z Photoshopa.
Refine Hair to nowość w Photoshopie i jest tylko małym rozwinięciem Refine Edges, a pewnie niedługo pojawi się coś podobnego także u konkurencji. Affinity Photo większość rzeczy ma powielone z Photoshopa ale używa się ich w nieco odmienny sposób. Nie ma co mówić, że zastąpi w 100% Photoshopa, ale ludzie na ogół wykorzystują ułamek jego możliwości. Jeśli ktoś używa programu graficznego od czasu do czasu, to jest to najlepsza (najbardziej opłacalna) opcja.  

W cenie około 200 zł (za Photoshopa trzeba zapłacić tyle za 2 miesiące użytkowania) ma się program z którego możemy korzystać cały czas, a do tego na bieżąco jest aktualizowane o nowe funkcje. Płacisz raz i zapominasz.


Przypominamy także, że do końca lutego z kodem GRAFIKA (przygotowanym specjalnie dla uczestników webinaru) otrzymacie 10% rabatu na ten program. O innych jego funkcjach można poczytać na stronie produktowej https://home.pl/affinity-photo/


Jak optymizować stronę sklepu internetowego pod względem graficznym? Podstawowe rzeczy!

Odsyłamy do naszych webinarów o tematyce pozycjonowania – https://akademia.home.pl/zakonczone-webinary/seo/

 
Planujecie inne szkolenia z zakresu grafiki?


Planujemy kolejne webinary, które będą odbywały się regularnie i na które już teraz serdecznie zapraszamy. Lubimy dzielić się wiedzą oraz doświadczeniem i nie widzimy w tym żadnego problemu. Tak działa nasza firma i to jest jedną z jej kluczowych wartości.

Jeśli ktoś chciałby zacząć naukę grafiki komputerowej od początku (z nami w roli prowadzących), to obecnie jedyną taką możliwość daje zatrudnienie się w home.pl, gdzie od kilku lat prowadzimy z Mateuszem kursy z grafiki dla pracowników w ramach wewnątrz firmowego projektu pt. „Bilet do Rozwoju” 😊.
W wakacje prowadziliśmy cieszący się ogromną popularnością projekt nowyStart – gdzie nasza firma dawała każdemu chętnemu, możliwość zdobycia za darmo dodatkowych umiejętności w różnych dziedzinach (w tym z grafiki).
Była to odpowiedź firmy na lockdown wielu działalności gospodarczych w związku z pandemią Covid-19.

Dla tych którzy chcieliby się nauczyć Photoshopa na darmowej alternatywie jaką jest Photopea.com zapraszam na swój kanał na YT.
Nagrałem kilka lekcji od podstaw. W wolnej chwili mam zamiar kontynuować projekt więc zapraszam do subskrybowania (będzie to mobilizacja aby nagrać coś nowego) 😊 https://www.youtube.com/watch?v=9AVnTrBk0BU&list=PLmQyN23Kwtt3brg5_XmcTZKvXORqnM66m

Zapraszamy do udziału w kolejnych webinarach home.pl

home.pl wspiera rozwój firm w Internecie

home.pl jest największym w Polsce dostawcą usług internetowych dla klientów biznesowych i indywidualnych. Jako członek globalnej grupy United Internet firma jest liderem branży również w Europie.

#wspieramyrozwójfirm