MENU

.com
Tag Archive

2627

Posiadasz domenę globalną? Uważaj na tego maila.

Domeny

13 listopada 2015

Wiadomości wyłudzające dane użytkownika to w obecnych czasach bardzo częste zjawisko. O wielu próbach podszycia się pod znane firmy informował np. popularny serwis niebezpiecznik.pl. Na szczęście już na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić, czy otrzymany email jest wiarygodny. Pokażemy to na przykładzie z zeszłego tygodnia – kilku naszych klientów zwróciło się wówczas z pytaniem o zasadność otrzymania poniższej wiadomości.

Przygotowany przez oszusta mail dotyczył blokady domeny .com i zawierał dużo wrażliwych treści (z pogrubioną czcionką), aczkolwiek bez konkretów – co już samo w sobie powinno wzbudzić podejrzenia:

===========================

Dear XXXXXXXXX,
The Domain Name XXXXXXXXXXXX have been suspended for violation of the TUCOWS, INC. Abuse Policy. Multiple warnings were sent by TUCOWS, INC. Spam and Abuse Department to give you an opportunity to address the complaints we have received. We did not receive a reply from you to these email warnings so we then attempted to contact you via telephone. We had no choice but to suspend your domain name when you did not respond to our attempts to contact you. Click here and download a copy of complaints we have received. Please contact us for additional information regarding this notification.

Sincerely,

TUCOWS, INC.
Spam and Abuse Department

===========================

Tak skonstruowany mail ma za zadanie jedynie zmusić odbiorcę do wykonania prostej akcji – kliknięcia w odnośnik i pobrania pliku (najczęściej w formacie archiwum .rar lub .zip), a następnie uruchomienia tego pliku na naszym komputerze. W większości przypadków będzie to zwykły wirus, spyware lub inne szkodliwe oprogramowanie, które automatycznie zainstaluje się na naszym urządzeniu.

Jak odnieść się do wiarygodności informacji w mailu? Przede wszystkim – sprawdź czy domena rzeczywiście jest zablokowana. Jeżeli adres działa i wyświetla stronę WWW, wszystko jest w porządku. Jeżeli jednak blokada rzeczywiście miałaby miejsce – wpisanie adresu w przeglądarce powinno zakończyć się jednym z takich komunikatów (może się różnić w zależności od wersji danej przeglądarki):

23asdas23 nostron12 sadsaodsaijda

Istnieje niewielka szansa, że komunikat jest wynikiem błędnej konfiguracji domeny (brak prawidłowo wyznaczonych serwerów DNS) lub przekierowania na serwer, który nie istnieje lub nie działa. Nie jest to tożsame z blokadą domeny. Jeżeli nie jesteś pewny – zgłoś się do naszego Biura Obsługi Klienta. Nasi konsultanci sprawdzą status domeny. Aktywny i dobrze skonfigurowany adres zawsze wyświetli jakąś stronę np. informację o zaparkowaniu na serwerach DNS lub samą stronę WWW. Jeżeli w takiej sytuacji otrzymasz maila z  powyższą treścią, zachęcającą do kliknięcia w odnośnik – trzeba się liczyć z próbą wyłudzenia/podszycia.

Czy można sprawdzić status domeny samodzielnie? Większość narzędzi typu WHOIS pozwala na weryfikację informacji o adresie w ciągu kilkunastu sekund. Jednym z takich narzędzi jest strona pod adresem http://who.is. Jeżeli domena zwróci w podsumowaniu status OK, ClientTransferProhobited lub clientUpdateProhibited – blokada nie została nałożona i błąd tkwi w konfiguracji.

Innym sposobem na sprawdzenie wiarygodności jest weryfikacja adresu nadawcy. Bardzo często serwer wysyłający fałszywą wiadomość korzysta z mało popularnej końcówki w domenie: .op, .id, .lv itp. Szczegółowe dane i adres wysyłającego sprawdzimy w nagłówku.

Skąd pochodzi taka wiadomość? Dane abonenta domeny globalnej tj. imię i nazwisko (nazwa firmy), telefon adres zamieszkania, adres email są standardowo widoczne w wynikach WHOIS. Zwróć uwagę, że w powyższym przykładzie zostały one wspomniane przez samego oszusta, ale potraktowano je bardzo ogólnikowo (świadczy to o automatycznym skrypcie wysyłającym maile do pewnej bazy abonentów domen globalnych). Przy mniejszej skali zjawiska próby podszycia potrafią być o wiele bardziej wiarygodne m.in. poprzez wysłanie spersonalizowanego maila z odnośnikiem do groźnego oprogramowania.

W jaki sposób ukryć swoje dane? Jeżeli posiadasz domenę .com, .net., .org i .biz w home.pl – skorzystaj z usługi Ochrony Prywatności. Twoje dane zostaną ukryte w bazie WHOIS.

 

Przeczytaj artykuł

6191

Domeny – sposób na biznes

Domeny

21 kwietnia 2015

Czym jest domena internetowa? Dla większości to coś oczywistego. Gdy zadasz to pytanie osobom niezwiązanym z branżą internetową – okazuje się, że temat nie do końca znany. Ci, którzy posiadają wiedzę, nie tylko kupują domeny, a nawet na nich zarabiają. Sprawdź,  jak dołączyć do grona inwestorów domenowych.

Domena internetowa to adres w sieci Internet, pod którym może się znaleźć dowolna strona WWW. Niezależnie od tego, czy będzie to rozbudowany serwis informacyjny, wizytówka firmowa czy też prywatny blog opisujący pasję, nazwa domeny ma ogromne znaczenie. Nietrudno sobie wyobrazić, że szukając dobrego przepisu na obiad w pierwszej kolejności wybiorę stronę pod adresem związanym z kulinariami, a nie blog nazwany czyimś pseudonimem z dzieciństwa. A szkoda, bo być może właśnie przepis ze strony, zachwyciłby teściową. Jeśli szukasz domeny dla swojej firmy, odpowiednia i łatwa do zapamiętania nazwa domeny to inwestycja, która ułatwi obecnym i potencjalnym klientom odnalezienie Twojej oferty.

Co zrobić, jeśli moja idealna, wymarzona nazwa jest już zajęta?

Na ratunek przychodzi rynek wtórny, czyli możliwość zakupu aktualnie zarejestrowanej domeny. Gdzie szukać abonenta domeny? Jak się z nim skontaktować skoro dane w bazie WHOIS są ukryte, jak zacząć negocjować i w końcu, czy mam pewność, że po zapłacie domena będzie w moim posiadaniu? Odpowiedzią jest giełda domen internetowych, czyli portal zapewniający bezpieczną transakcję sprzedaży i zakupu domeny.

Od kilku lat w home.pl istnieje możliwość zakupu domen z rynku wtórnego. Jak to działa? Przy każdej domenie, która została wystawiona na sprzedaż, znajdziesz opis „Domena jest dostępna na giełdzie domen” oraz cenę, w jakiej możesz ją zakupić. Pamiętaj, że na domeny z giełdy nie ma rezerwacji, więc liczy się zasada pierwszeństwa. Nie czekaj z zapłatą na ostatnią chwilę,  jeśli zależy Ci na konkretnej domenie. W momencie otrzymania zapłaty sprawdzany jest aktualny status dostępności domeny na giełdzie – jeśli oferta w dalszym ciągu jest dostępna, transakcja jest finalizowana a domena transferowana i cedowana na Twoje dane. Za zakup domeny otrzymasz od home.pl fakturę VAT, więc możesz zaksięgować go razem z innymi kosztami firmowymi.

Ile można zapłacić za domenę 360.com?

Na giełdzie znajdują się domeny sprzedawane przez firmy i osoby fizyczne. Największa ilość domen dostępnych na rynku należy do inwestorów, którzy posiadają w swoim portfolio nawet kilkadziesiąt tysięcy domen. Transakcje sprzedaży domen osiągają rekordowe kwoty, jak chociażby domena 360.com sprzedana w lutym br. za 17 000 000 USD, jednak nie wszystkie z nich są upubliczniane.
Czy warto więc inwestować w domeny? Któż lepiej opowie o inwestowaniu w domeny jeśli nie sam „domainer”? O tym, jak zacząć przygodę z giełdą domen i czy każdy może zająć się inwestowaniem w domeny opowiada Przemysław Bojczuk, założyciel serwisów Złapane.pl i PPD.pl, obecnie współwłaściciel premium.pl:

home.pl: Kto ma szanse zostać inwestorem domenowym?

P.B.: Na pewno nie każdy ma predyspozycje do inwestowania w domeny, ale nie można się tego dowiedzieć, póki się nie spróbuje. Na szczęście próg wejścia na rynek domen jest bardzo niski – koszt rejestracji domeny to niecałe 10 złotych, zaś domeny na aukcji można kupić nawet za złotówkę przy odrobinie szczęścia. Nie będą to oczywiście domeny z najwyższej półki, jednak mogą posłużyć do sprawdzenia mechanizmów rynku domen i nabrania pewnego wyczucia. Osoby z wyższym budżetem mogą oczywiście spróbować „mocnego wejścia” i skupić się na tzw. domenach generycznych, zawierających słowa definiujące branże czy produkty. Niezależnie jednak od tego, czy kupuje się domenę za 10 zł czy za 10 000 zł, warto wcześniej mieć na nią pomysł, zastanowić się komu może na takiej domenie zależeć i jaką kwotę będzie skłonny za nią zapłacić. W przeciwnym razie inwestycja może się okazać stratą, lub przynajmniej długoterminowym zamrożeniem pieniędzy.

Od kiedy zajmuje się Pan domenami?
Pierwszą domenę zarejestrowałem w 2002 roku i była to domena z moim nazwiskiem, do użytku osobistego. Pierwsze domeny z nastawieniem na sprzedaż lub wynajem kupiłem na początku 2005 roku. Obecnie mam w portfolio ok. 3000 domen, z czego prawie 500 stanowią domeny trzyliterowe. „Trzyliterówki” są moją ulubioną inwestycją, można je tanio przechwycić lub kupić z rynku wtórnego, zaś ceny sprzedaży klientom końcowym są więcej niż zadowalające. Co ważne, nie tracą one z czasem na wartości, więc nawet w przypadku konieczności upłynnienia portfolio, można je sprzedać na rynku wtórnym bez większej straty.

Jakie kwoty sprzedaży osiągają polskie domeny?
Najdrożej sprzedane domeny, o których wiemy, to adresy z najwyższej półki, jak opony.pl – sprzedana za prawie 1 000 000 zł, saturn.pl kupiona w przetargu za 600 000 zł, czy urlopy.pl, która zmieniła właściciela za 400 000 zł. Najwyższą moją sprzedażą, o której mogę mówić – bo została za obopólną zgodą upubliczniona – jest sprzedaż domeny historia.pl za 50 000 zł netto. Obecnie wysokie sprzedaże są bardzo rzadko ujawniane, nawet jeśli nie są obłożone klauzulą tajności. Kupującym nie zależy na ogłaszaniu, za ile nabyli daną domenę, zwłaszcza jeśli kwota była wysoka – bo obawiają się że wpłynie to negatywnie na cenę przy następnej ewentualnej transakcji. Dotyczy to zwłaszcza firm, które chętnie skupują domeny ze swojej branży lub w inny sposób związane z ich działalnością. Z kolei sprzedający też niechętnie „chwali się” uzyskaną kwotą, w obawie że podniesie to ceny tzw. „d2d”, czyli w obrotach między inwestorami domenowymi, a więc będzie musiał zapłacić więcej za zakup podobnych domen od kolegów z branży. Wszystko to składa się na obecny obraz rynku domen: na listach „ostatnio sprzedanych” można zobaczyć wiele niskich transakcji, zwykle do 1000 zł, podczas gdy prawdziwy obrót domenami ma miejsce poza zasięgiem wzroku.

Domena może być osobista wizytówką, inwestycją, w której ulokujesz pieniądze. Może też otworzyć dla Twojej firmy drzwi, które bez domeny pozostałyby na zawsze zamknięte. Firmy, których nie ma w sieci, dla większości po prostu nie istnieją. Skoro większość jest już on-line, to jak się wyróżnić? Tu znów słowem-kluczem jest domena. Im lepszy, krótszy, bardziej wpadający w oko i ucho jest Twój internetowy adres, tym więcej ludzi go zapamięta i powtórzy znajomym. To właśnie dlatego, domeny nazywane są wirtualnymi nieruchomościami, a rynek domen wciąż przyciąga nowych inwestorów.

Ty także możesz spróbować swoich sił. Zacznij przeglądać naszą giełdę domen już dziś.

Przeczytaj artykuł