Wpisz poszukiwane słowo i wciśnij Enter.

Odpowiadamy na pytania z webinaru – Jak tworzyć treści na stronę WWW cenione przez Google i angażujące czytelnika

Odpowiadamy na pytania z webinaru – Jak tworzyć treści na stronę WWW cenione przez Google i angażujące czytelnika

Dziękujemy za Twój udział w webinarze Akademii home.pl
Poniżej podpowiadamy na wszystkie zadane przez Państwa pytania.

SPIS TREŚCI

Co to jest to H1, H2 i gdzie tego szukać??

H1 i H2 to nagłówki, odpowiednio pierwszego i drugiego rzędu. To, gdzie je zmienić zależy od platformy, z jakiej korzystasz.
Najczęściej tytuł strony lub nazwa produktu/kategorii w sklepie przyjmie taką samą wartość jak nagłówek H1.
Jak ustawić pozostałe nagłówki możesz doczytać w materiałach pomocy:
https://pomoc.home.pl/baza-wiedzy/jak-dodac-naglowek-i-akapit-we-wpisie-wordpress
https://pomoc.home.pl/baza-wiedzy/jak-dodac-lub-zmodyfikowac-opis-produktu
– nagłówki można dodawać w długim opisie produktu (jak to zrobić znajdziesz tutaj – https://pomoc.home.pl/baza-wiedzy/formatowanie-tekstu)[MM1] 

Jak sprawić aby słowo kluczowe było w H1 czy H2 w esklepie na home.pl?

H1 w e-sklepie uzupełni się automatycznie – przyjmie nazwę produktu.
H2 możesz dodawać w ramach długiego opisu produktu: https://pomoc.home.pl/baza-wiedzy/jak-dodac-lub-zmodyfikowac-opis-produktu.
Żeby to zrobić przełącz się na prosty edytor (opcja „wyłącz edytor”) i użyj tagów HTML. Krótki ich kurs znajdziesz tutaj: https://pomoc.home.pl/baza-wiedzy/formatowanie-tekstu).

Jeżeli piszę tekst od razu w asystencie, to gdzie mogę ustawić nagłówki?

Masz dwie opcje na ustawienie nagłówka:

  1. Umieć kursor w tekście i rozszerz w menu opcje Akapit (zaznaczone na czerwono), wybierz nagłówek, który chcesz ustawić (od tzw. H1 do H6).
  2. Zaznacz tekst i wybierz z opcji kontekstowych odpowiedni poziom nagłówka (tylko H1, H2 i H3).

Ps. Pamiętaj, że z punktu widzenia SEO liczą się głównie nagłówki rzędu pierwszego, drugiego i trzeciego (H1, H2 i H3). Reszta ma głównie wartość wizualną.

Czy w sklepie internetowym gdzie jest kilka tysięcy produktów trzeba robić takie długie opisy każdego produktu? Taki długi opis produktu może być nudny dla odbiorcy.

Istnieje kilka możliwości podejścia do opisów produktów, postaram się je krótko zajawić.

  1. Faktycznie umieszczamy długie opisy dla wszystkich produktów, ale dzielimy je z zasadą odwróconej piramidy. Główna część, atrakcyjna dla czytelnika jest na górze. Wszelkie informacje uzupełniające spadają na sam dół. Takie podejście sprawdzi się, gdy masz moce przerobowe do napisania tylu artykułów.
  2. Umieszczamy krótsze opisy produktów, ale bardzo dobrze zoptymalizowane pod SEO. Ważne, aby odpowiedzieć w opisie na wszystkie wątpliwości przeglądającego (co to jest, jaki jest skład, jakie zastosowanie, co to zmieni w moim życiu itd.). Odpowiedzi nie muszą być bardzo długie.
  3. Jeśli na ten moment w sklepie jest wiele opisów do zmiany, to jestem zwolennikiem następującego podejścia: wybieram kilka-kilkanaście najbardziej istotnych (kryteriów wyboru może być dużo, ja robię ich miks):
    1. najczęściej wyszukiwanych w Google,
    1. z największą marżą,
    1. istotnych wizerunkowo.

Pracuję nad nimi, nie rzucam się na wszystkie od razu.

  • Gdy mam dużo takich samych produktów, które różnią się tylko drobnymi detalami – skupiam się na fajnym, wyczerpującym i mięsistym opisie kategorii i to kategorię pozycjonuję w pierwszej kolejności.

Ogólnie nie chodzi o to, żeby wydłużać na siłę. Czasem lepiej stworzyć zwarty, unikalny i dobrze zoptymalizowany opis, niż tasiemca pisanego pod przymusem.

A tekst powinien być lepszy z punktu widzenia czytelnika czy Google? Kontrowersyjne trochę to.

Tekst powinien wyważyć.

Rolą Google jest sprowadzenie internauty do naszego sklepu albo na blog, albo na stronę z usługami. Żeby to osiągnąć, potrzebujemy tekstu zoptymalizowanego pod SEO.

Rolą tekstu na stronie jest też przekonać czytelnika do podjęcia akcji – zakupu produktu, zapisu na newsletter, pozostawienia danych kontaktowych czy wykonania do nas telefonu. Inną z ról jest budowanie tekstami odpowiedniego wizerunku marki, promocja pracowników jako ekspertów itd. Tekst powinien spełniać te założenia.

Gdybym miała dokonać wyboru tylko jednej z dróg – pisałabym dla czytelnika. Ale na szczęście Google na tyle dobrze rozumie dzisiaj tekst, że często optymalizacja techniczna wspiera także odbiór tekstu przez czytelnika:

  •  spis treści ważny z punktu widzenia Google pozwala szybko przeskanować tekst,
  • podobną funkcję pełnią nagłówki czy pogrubione słowa,
  • tabele, obrazki, listy czy inne „uprzyjemniacze” powodują, że tekst się łatwiej przyswaja i dłużej zostaje w pamięci to, co chcemy przekazać,
  • umieszczenie słów kluczowych w treści także pozwala internaucie na szybkie zweryfikowanie, czy znajduje się w dobrym miejscu i otrzyma informacje, na jakich mu zależy,
  • zasada odwróconej piramidy także sprawdzi się w obu przypadkach – czytelnik chętniej zostanie, aby tekst przeczytać, Google od razu dostanie esencję (wyszukiwarka preferuje, aby najważniejsze rzeczy umieszczać jak najwyżej).

Da się więc obie te rzeczy ze sobą połączyć.

W analizie tekstu, system nie podkreśla sam powtórzeń?

Nie, powtórzenia mogą być skutecznym środkiem stylistycznym.

Jak strumień, w którym pluskają się srebrzyste pstrągi, które niestrudzenie polują na malutkie skorupiaki, strumień, którego fale rozbijają się o brzeg, tworząc spienione bałwany, strumień, nad którym złocą się kaczeńce wabiące pierwsze wiosenne pszczoły, tak wartko pracował jej umysł, gdy spisywała odpowiedzi dla uczestników webinarium.

Tutaj np. mamy dwa środki stylistyczne – porównanie homeryckie i powtórzenia. Powtórzenia pomagają czytelnikowi, by w długim porównaniu homeryckim nie stracił wątku. Podobnie jest np. w zdaniach wielokrotnie złożonych (które same w sobie nie są błędem).

Należy jednak zadbać o to, aby zdanie „czytało się” płynnie, nawet gdy jest długie.

Bardzo dobrze o sile porównań pisze Joanna Wrycza-Bekier w swojej książce „Magia słów”.

Ps. Ten fragment tekstu powstał ramach regularnych 5-minutowych „ćwiczeń z pisania”, które staram się co tydzień wykonywać.

Czy na stronie opisującej produkt – powinny być znaczniki h1? od agencji seo otrzymałam zalecenie – aby w opisach produktów były wyłącznie h2…?

Tak, na stronie powinien być znacznik H1. Jeśli jednak korzystasz z któregoś ze znanych sklepów (nie z rozwiązania tworzonego na zamówienie), to po ustawieniu tytułu strony H1 automatycznie przybierze wartość tytułu.

Agencje znają tą zależność, dlatego bywa, że w ogóle nie wspominają klientom o nagłówkach H1, dając jedynie wytyczne do tytułów.

Co jeśli sklep sprzedaje farby ponad 100 kolorów, każda musi być wystawiona jako osobny produkt w sklepie – co jeśli skopiujemy ten sam opis do każdego produktu? nasza pozycja w google zmniejszy się?

Musisz przede wszystkim sprawdzić, jak szukają internauci. Gdy będziesz to wiedzieć, to jest kilka możliwości:

  1. Gdy internauci szukają np. fraz takich jak „paleta barw nazwafarby” albo „nazwafarby gama kolorów”, to warto pozycjonować przede wszystkim stronę kategorii.
  2. Jeśli użytkownicy Google wpisują nazwy kolorów, w stylu „nazwafarby biały”, „nazwafarby pudrowy róż” czy „nazwafarby północny granat”, to warto dodać chociaż akapit o tych kolorach.

Można się tutaj posłużyć psychologią kolorów („zielone wnętrza pozwolą nam na głęboki relaks i ukojenie zszarganych nerwów, kojarzy się także z naturą, więc idealnie sprawdzi się w mieszkaniu każdego miłośnika natury”).

Alternatywnie warto pokazać, w jakich pomieszczeniach można użyć („północny granat to ciemny kolor o głębokiej barwie, dobrze sprawdzi się w dużym pomieszczeniu, o ile pokryjesz nim jedną, maksymalnie dwie ściany”, „pudrowy róż jest idealnym kolorem do pokoju małej księżniczki”).

Można także zwrócić uwagę np. na łatwość nakładania, zasugerować niestandardową technikę, kolor komplementarny („szalona mokka jest wyrazistym kolorem, który bardzo łatwo nałożyć samodzielnie na ściany; żeby wydobyć maksimum efektu, nałóż ją na podkład niestandardowym narzędziem, np. gąbką – uzyskasz w ten sposób nietuzinkowy wygląd pomieszczenia”, „lekki fiolet świetnie pasuje do wszelkich szarości; możesz pomalować ściany dwoma farbami lub po prostu dobrać dodatki nadające elegancji, jak szare zasłony czy kapę na łóżko”).

Dodajemy produkty do sklepu np. te świece sojowe . Tworzymy kategorię „Świece sojowe zapachowe” i teraz dodajemy produkty do tej kategorii i czy lepiej nazwać produkt „świeca sojowa zapachowa 180 ml” czy  „świeca sojowa 180 ml”. Czyli czy lepiej słowa kluczowe powtarzać w nazwach kategorii i produktów czy to już za dużo?

Dla każdej strony należy dobrać unikalne słowo kluczowe.

Jeśli nazwą kategorii jest „świece sojowe zapachowe”, to obie propozycje „świeca sojowa zapachowa 180 ml” i „świeca zapachowa 180 ml” będą OK.

To, jakie słowo wybierzesz do opisu produktu, powinno zależeć:

  • od tego, czy i ile razy szukamy takich słów w Google,
  • od asortymentu – jeśli mamy świece o pojemności 180 ml i sojowe, i parafinowe, to dłuższa opcja będzie koniecznością.

Jestem początkującym twórcą stron i tworzę własnego bloga na stronie , chciałbym przeklejać dosłownie z innej strony czy fragmenty artykułów czy jest to dopuszczalne od strony prawnej ?

To jest bardzo skomplikowany temat, który podlega zupełnie innej dziedzinie niż SEO.

Słowo klucz w takim przypadku, to prawo cytatu. Tzn. proste przeklejenie fragmentów nie jest legalne, ale przeklejenie niewielkich fragmentów i opatrzonych komentarzem. Ważne jest, aby po usunięciu tych cudzych fragmentów tekst zachował wartość merytoryczną.

Tak czy siak, warto to jednak skonsultować z prawnikiem specjalizującym się w prawie autorskim.

Mam kłopot jak rozróżniać opis kategorii i produktu – pomożecie?

Choć to brzmi jak truizm, to opis produktu powinien opisywać jeden jedyny przedmiot, a opis kategorii – całą ich grupę.

Pomyśl o tych dwóch opisach, jako o odpowiedziach na następujące pytania:

Opis produktu:

  • Co to za towar i w czym pomaga?
  • Dla kogo jest przeznaczony?
  • Jakie są jego zalety i wyróżniki?
  • Jak się z niego korzysta?
  • Kiedy najlepiej go używać?
  • Czy ma nietypowe zastosowania?
  • Z czego się składa?

Opis kategorii:

  • Co to za grupa produktów?
  • Kto może je kupić?
  • Co dzięki temu osiągnie?
  • Czym towary w kategorii się różnią i jak wpływa to na ich używanie?
  • Czy są jakieś nietypowe zastosowania wspólne dla wszystkich tych przedmiotów?

Jak wybrać NAJLEPSZE dla siebie słowa kluczowe?

Wybór słów kluczowych to bardzo obszerny temat, nadający się na osobny webinar albo nawet całe szkolenie.

Podrzucam kilka materiałów na ten temat:

  1. Materiały w Akademii home.pl: https://akademia.home.pl/webinar/jak-tworzyc-tresci-na-strony-ktore-zajmuja-wysokie-pozycje-w-google/ i https://akademia.home.pl/webinar/5-sprawdzonych-sposobow-na-pozycjonowanie-stron-i-sklepow-internetowych/
  2. Baza wiedzy Home.pl: https://pomoc.home.pl/baza-wiedzy/co-to-jest-haslo-kluczowe-i-jaka-role-odgrywa-w-pozycjonowaniu

Jeżeli właśnie zakupiłem Asystenta, to loguję się przez home.pl czy semstorm.com?

https://home-pl.semstorm.com/ ?

Zdarzyło mi się że podałam główne słowo, a w proponowanych słowach asystent podał to samo słowo odmienione – jak to traktować?

Trudno mi powiedzieć nie znając kontekstu. Być może konkurenci używali na stronie głównie odmiany słowa i to skłoniło asystenta do takiej sugestii. Może to błąd oprogramowania, bo choć stale doskonalimy algorytmy, to jednak pomyłki mogą się zdarzać.

Zawsze w takim przypadku możesz napisać o nas na support@semstorm.com, podesłać link do dokumentu i sprawdzimy, dlatego otrzymałaś właśnie taką sugestię.


Zapraszamy do udziału w kolejnych webinarach Akademii home.pl