Marketing

Lokalny biznes w mediach społecznościowych cz. 1

Każdy, kto próbował swoich sił w prowadzeniu własnej firmy, wie jak trudne są początki. Trzeba być “człowiekiem orkiestrą” świadczącym usługi, szukającym klientów, robiącym swoją własną księgowość i marketing. Oczywiście z reguły posiadamy absolutnie minimalne środki finansowe. Nie ma wtedy mowy o wynajęciu agencji reklamowej, która poprowadziłaby kampanię, stronę na Facebooku, czy zadbała o dobry wizerunek.

Wszystko trzeba robić samemu. Ta seria wpisów będzie opowiadać o tym, jak można rozkręcić swoją małą, często jednoosobową działalność, z pomocą niewielkich środków i komunikacji w mediach społecznościowych.

Może się wydawać, że prowadzenie profilu na Facebooku dla stolarza, hydraulika, czy osoby komponującej bukiety na zamówienie, to głupota i strata czasu. Facebook jest zarezerwowany dla dużych firm z ogromnym zapleczem. Nigdy przecież nie zdobędziesz 200 000 fanów jako spec od wykańczania wnętrz. Chodzi właśnie o to, że nie musisz! Jeśli jesteś masażystą, hydraulikiem, czy instalujesz rolety – 200-500 prawdziwych fanów składających się z zadowolonych klientów, może przywiązać ich do Ciebie i sprawić, że będą regularnie wracać po Twoje usługi.

Facebook, podobnie jak wszystko wokół nas, cały czas się zmienia i aktualnie przeżywa lokalny boom. Użytkownicy chętnie angażują się w to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Prowadzenie takiego profilu to świetny sposób na zbieranie rekomendacji od wcześniejszych klientów i rozgłoszenie dobrego słowa wśród ich znajomych.

 

źródło: https://www.facebook.com/marcin.kisiel.39/posts/593359737388841
źródło: https://www.facebook.com/marcin.kisiel.39/posts/593359737388841

Użytkownicy coraz częściej zauważają potężną moc sieci kontaktów, które można wykorzystać do wymiany informacji i doświadczeń. Na powyższe zapytanie użytkownik otrzymał ponad 50 odpowiedzi. I zauważmy, że są to odpowiedzi od ludzi, którzy skorzystali z czyichś usług, a sam pytający zna ich i im ufa. Nie ma więc powodu, aby nie polegać na ich opinii.

Jak grzyby po deszczu pojawiają się profile mniejszych miejscowości, dzielnic, czy nawet osiedli, gdzie mieszkańcy wymieniają się doświadczeniami i polecają sobie nawzajem usługodawców. Dlatego warto oprócz strony WWW posiadać też profil na Facebooku. Zaprosić do niego najpierw swoich znajomych, później dopisywać adres profilu na wizytówkach i ulotkach. Prosić zadowolonych klientów o napisanie rekomendacji na Twoim profilu. Średnio każdy użytkownik posiada 130 znajomych. Każdy zadowolony klient, który napisze rekomendację na Twoim profilu, daje Ci kredyt zaufania, który zauważą jego znajomi. Podstawowym wymogiem, aby to się stało, jest dostarczanie rewelacyjnej jakości produktu i najwyższego poziomu obsługi klienta: przed, w trakcie i po dokonaniu sprzedaży.

Nie spodziewaj się jednak, że wszystko ułoży się jak w bajce. Tworzenie solidnych fundamentów, aby skutecznie przyciągać do siebie klientów w mediach społecznościowych może zająć wiele długich miesięcy. Podsumowując, zdecydowanie warto prowadzić taką aktywność.

W następnych częściach:

  • Co publikować na Facebooku?
  • W jaki sposób rozmawiać z fanami i jak radzić sobie z hejtem?
  • Jak szukać potencjalnych klientów i dokonywać aktywnej sprzedaży na Facebooku?
  • Płatne kampanie na facebooku. Czy warto? Jak się do tego zabrać?

Komentarzy

  1. Nie uważacie ze Facebook się w niedługim czasie skończy i cos go zastapi? Wtedy cala praca ladowana w te narzedzie pojdzie niestety na marne. Uwazam ze jeszcze z rok facebook będzie i się skończy.

    • Nie pójdzie na marne. Po pierwsze – sporo się nauczysz przy tym, a tego Ci nikt nie zabierze. Po drugie – idąc tym tropem myślenia – kiedyś działały inne rzeczy, przestały działać, przestajesz je stosować. Może nie trzeba było zaczynać? Bez sensu takie podejście. Po trzecie wreszcie – myślę, że jeszcze długo FB będzie działał. 🙂

    • Masz rację, Facebook może czekać los podobny jak myspace czy naszą-klasę. Chociaż oba serwisy jeszcze istnieją, czasy ich świetności dawno już minęły. Gdy w wypadku Facebooka wydarzy się to samo, inna forma komunikacji zajmie jego miejsce.

      W tej chwili wszystko jest płynne, zmienia się cały czas. Gdybyśmy przyjęli taki paradygmat, aby nie wchodzić w działy, które mogą za jakiś czas zniknąć, trudno byłoby nam zaangażować się w cokolwiek.

      Gdy na horyzoncie pojawi się nowy kanał komunikacji, będziemy na niego gotowi, bogatsi o aktualne doświadczenia i wiedzę. W komunikacji Social Media więcej znaczenia ma właśnie komunikacja niż technologia. Nie ma więc dla nas większego znaczenia, na jakiej platformie się odbywa. Rozmawiamy z klientami tam, gdzie oni są. Aktualnie są na Facebooku.

    • nk.pl i fotka.pl też miały się dawno skończyć… Nadal działają, dobrze zarabiają (zobaczcie na wyniki finansowe, liczbę użytkowników itp.). Oczywiście to inny zasięg i skala, ale… wieszczenie, że Facebook skończy się “za rok” lub “za dwa” chyba jest jednak trochę na wyrost.

      Spójrz na to, jak Facebook mocno wrósł w ekosystem Internetu (komentarze, logowanie poprzez FB do różnych usług). Trend jest taki, że Facebook będzie coraz bardziej obecny.

      Mocnym uderzeniem ze strony FB może być wprowadzenie systemu reklamy zewnętrznej (jak w Google) – myślę, że to nastąpi prędzej czy później. Większość użytkowników “chodzi” po Internecie będą zalogowanym do FB. Daje to temu portalowi dużą przewagę nad Google, gdyż ma niesamowicie szczegółowe dane na temat użytkowników (głównie społecznościowe). Moim zdaniem takie Facebook Ads mogą być realnym zagrożeniem dla Google Analytics.

Dodaj komentarz