home.pl

Chemia, którą ciężko pojąć… – historia Mikołaja z home.pl

W home.pl codziennie spotykamy ludzi, którzy oprócz wykonywania codziennych obowiązków związanych z pracą mają również czas na realizację swoich pasji. Jedną z takich osób jest Mikołaj – pracownik biura obsługi klienta, który dołączył do naszego zespołu kilka miesięcy temu. W ostatnim czasie zasłynął z niecodziennej, nowej dla siebie roli – został sobowtórem Janusza Panasewicza w teledysku „Autostrada”. Jak się jednak okazuje, spotkanie obu Panów na jednym planie nie było przypadkowe.

Mikołaj od ponad 10 lat jest gorącym fanem zespołu Lady Pank. Od pierwszego koncertu, w którym pierwsze skrzypce grał Janusz Panasewicz, wiernie podróżował za swoim idolem. O początkach swojej pasji Mikołaj mówi z wielką nostalgią – To był rok 2004, na koncert pojechałem razem z tatą i bratem. Kiedy zobaczyłem pod sceną duży tłum żywiołowo reagujący na kawałki „Kryzysowa narzeczona” i „Zamki na piasku” poczułem niesamowite emocje. Janusz wspaniale współgra z publicznością, wie jak panować nad sceną. To zrobiło na mnie duże wrażenie. Po wszystkim udaliśmy się pod garderobę licząc na autograf. Miałem w rękach płytę koncertową, a Janusz podszedł i bez dodatkowej zachęty złożył na niej podpis i uścisnął dłoń. Spojrzałem na niego i wtedy właśnie stwierdziłem „To jest właśnie mój styl!”.

10947594_884636624916236_272195031_nswvs

Pasja naszego pracownika wpłynęła również na słuchaną muzykę. Nietrudno zgadnąć, że w domu zaczęła panować moda na Lady Pank. Mikołaj postanowił zgłębić teksty zespołu – Wiadomo, na początku uczysz się tego na pamięć, aby móc śpiewać na koncertach razem z innymi. Później tak naprawdę dotarło do mnie jaki przekaz mają słowa w piosenkach. One są generalnie smutne, ale mi to zaimponowało. Podobnie jak nieodłączne elementy ubioru Janusza. Można powiedzieć, że wokalista Lady Pank to taki mój tata radiowo-telewizyjny, a teraz także internetowy. To chemia, którą ciężko pojąć, ale każdy kto np. kibicuje jakiemuś klubowi piłkarskiemu wie o co chodzi.

Co najważniejsze, gdyby nie występ Mikołaja w teledysku, nikt nie dowiedziałby się o jego zainteresowaniach. Nasz kolega bardzo ceni sobie bowiem prywatność – Nigdy nie afiszowałem się specjalnie z tym, że słucham namiętnie Lady Pank. Chciałem, aby to wszystko było „dla mnie” . Ale kiedy pojawiła się szansa na udział w castingu – nie wahałem się ani chwili.

Mikołaj opowiedział przy okazji jak wyglądał sam casting oraz jak się do niego przygotowywał:

Reklama

Była 9:30, wchodzę na Facebooka i przeglądam profil Janusza 😉 Pojawiło się ogłoszenie promujące casting do klipu 3 singla z jego nowej płyty. Poniżej również był organizowany konkurs na sobowtóra wokalisty. Pomyślałem, że w tym drugim przypadku będę mieć większe szanse 🙂 Zadzwoniłem więc do mojej dziewczyny i rzuciłem krótkie hasło „Przyjeżdżaj!”. Po 4 godzinach zebraliśmy się na boisku i zrobiliśmy sesję zdjęciową. Materiał wysłaliśmy na konkurs. Wiadomość o dostaniu się do ostatniego etapu była dla mnie powodem do dumy, a potem…okazało się, że wygrałem. No i pojechałem z moją Dominiką na plan teledysku!

Mikołaj na co dzień odpowiada za kontakt z klientami i dzielnie doradza w zakresie oferowanych przez home.pl usług. Jest przy tym pozytywnie nastawiony do wszystkich. I jak sam twierdzi – nie zmienił się ani trochę – Styl, który zaczerpnąłem od Janusza bardzo mi odpowiada. Czuję się komfortowo. Nie chciałem specjalnie go naśladować, ale okazało się, że mamy podobny gust jeśli chodzi o modę.

Jak w oczach naszego kolegi wyglądał dzień zdjęciowy do teledysku „Autostrada”? Okazało się, że to ciężki kawałek chleba, ale gdy ma się przy sobie przyjaznych ludzi, wszystko staje się prostsze – Najpierw spotkałem się z Januszem w Krakowie, powiedział na wstępie „Wow! Dobry wybór!”. Każdy był pod wrażeniem mojej osoby, niektórzy myśleli nawet, że specjalnie założyłem perukę aby się upodobnić. Moje włosy są jednak naturalne 🙂 Na plan zawitało ponad 70 osób, z całej Polski. Prace trwały 11 godzin, ale dzięki reżyserowi – Michałowi Malinowskiemu – wszystko grało w najlepsze. Powtarzaliśmy kilka scen po kilkadziesiąt razy, ale wiedziałem, że było to potrzebne. Czułem się bardzo dobrze również dzięki Dominice, która cały czas mi towarzyszyła.

mikolaj2

Po zainteresowaniu mediów i wywiadach w telewizji Mikołaj z optymizmem patrzy w przyszłość i zamierza kontynuować pasję – koncertować razem z idolem. Nie myślę na razie o korzystaniu z pracy sobowtóra, ale nie przegapię ich kolejnych koncertów. Ostatnio byłem na solowym występie Janusza 16 stycznia z całą rodziną w Szczecinku. Było super.

W tym momencie spotkanie z Mikołajem powoli dobiegało końca, ale on nie byłby sobą gdyby nie kolejna anegdota z życia fana:

– To działo się w sierpniu, w Dębnie, około 100 km od mojego domu. Zadzwoniłem do kolegów, pojechaliśmy busem na koncert. Po wszystkim postanowiliśmy ruszyć w drogę powrotną. Okazało się jednak, że najbliższy transport (była 23:30) znajduje się w Kostrzynie nad Odrą, czyli prawie 20 km od miejsca koncertu. Poszliśmy na piechotę. 3 godziny i 45 minut marszu po wykańczającym fizycznie, pełnym dobrej zabawy spotkaniu z Lady Pank. Był jeszcze środek nocy. Poczułem się spełniony…