MENU

pracownicy home.pl
Tag Archive

2745

Jakie zabawy z dzieciństwa warto uchronić od zapomnienia? Dzień Taty w home.pl

home.pl

23 czerwca 2014

Dzień Taty to wyjątkowy dzień. W Polsce święto to obchodzone jest od roku 1956 r w dniu 23 czerwca. Co ciekawe, w innych krajach jest Dzień taty obchodzony jest w innym terminie – 19 czerwca (Wielka Brytania, Holandia, USA), 19 marca we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, a na Litwie w pierwszą niedzielę czerwca.

Postanowiliśmy zapytać poszczególnych pracowników home.pl, jakie elementy ze swojego dzieciństwa chcieliby przekazać swoim dzieciom, jakie zabawy z młodych lat wspominają najbardziej. W obecnych czasach technologia rozwija się w niebywałym tempie, książki zastępowane są przez e-booki, w gry planszowe dzieci grają przez Internet, a jak pada deszcz i nie można grać w piłkę… zawsze można pograć w Fifę na konsoli. Zapraszamy Was na wycieczkę w przeszłość, do czasów, gdzie nieznane były zdania „zobaczymy się online”, „przeczytasz to na stronie www”, czy też „there’s an app for that”.

Jakie zabawy z czasów dzieciństwa będziesz chciał przekazać swoim dzieciom?

Marcin (CEO) wraz z synem.

Marcin (CEO) wraz z synem.

Jako dziecko praktycznie każdą wolną chwilę spędzałem na boisku grając w piłkę nożną lub koszykówkę. To był codzienny rytuał – w zasadzie niezależnie od pory roku i miejsc w których się znajdowałem. Wszystko działo się spontanicznie – bez umawianych godzin, miejsc i samych drużyn. Wystarczyło tylko wziąć piłkę, pójść na jedno z boisk reszta układała się już sama. Z kolegami “z podwórka” organizowaliśmy też rozgrywki osiedlowe i dzielnicowe – zawsze chcieliśmy udowodnić nasz sportowy prymat w mieście. Sport zapewniał dobrą kondycję ale przede wszystkim cementował koleżeństwo, wspólne spędzanie czasu poza domem i szkołą dawało możliwość poznawania się. Dzieciaki na boiska!

Dziś dzieciaki i sami rodzice powinni być dużo bardziej spontaniczni – perfekcyjne planowanie każdego tygodnia na zajęcia dodatkowe i wolny czas świetnie “porządkuje” życie młodego człowieka i rodziców ale zabiera też chyba frajdę z przypadkowości którą niesie każdy dzień.

Piotr (CFO) z synem

Piotr (CFO) z synem

Ulubiona zabawa z dzieciństwa: chodzenie po drzewach i eksploracja tajemniczych zakątków…

Paweł (Administrator Systemów Informatycznych) wraz z synami.

Paweł (Administrator Systemów Informatycznych) wraz z synami.

W tym cyfrowym świecie chciałbym swoim młodym przekazać bardziej analogowe zabawy i rozrywki. Samemu doskonale pamiętam ile frajdy dawało wspinanie się po drzewach, zabawa w wojnę (nie Call of Duty), ściganie się na rowerach, „policjanci i złodzieje“, budowanie domków na drzewie, różnych baz, skrytek, zabawa w chowanego – wszystkie te zabawy nadawały sens małoletniemu życiu i wciąż wywołują uśmiech :)

Krzysztof (Architekt Systemów Informatycznych) wraz z synami.

Krzysztof (Architekt Systemów Informatycznych) wraz z synami.

Nie mam jednej, ulubionej zabawy z dzieciństwa. Było ich wiele. Od jazdy na rowerze z kumplami na podwórku, przez zabawę w „chowanego”, budowanie bazy w krzakach czy na drzewie, słynne „podchody”. Gdy pogoda nie sprzyjała zagrywaliśmy się nowymi/ulubionymi grami na Commodore C64. Pokazując świat swoim dzieciom najbardziej zależy mi na tym, żeby były szczęśliwe :)

Łukasz (Lider Zespołu) z córką

Łukasz (Lider Zespołu) z córką

Na pewno chciałbym, aby „gra w klasy” była nadal lubiana przez dzieci.

Sławomir (Lider Zespołu) z synami

Sławomir (Lider Zespołu) z synami

Najlepsza zabawa w jaką się bawiliśmy to gra w „kapsle” – gdzie godzinami budowaliśmy trasy a później oklejaliśmy kapsle flagami państw i organizowaliśmy turnieje – zabawa na cały dzień.

Jakie jeszcze zabawy warto uchronić od zapomnienia?

  • Wszelkie gry w karty. Długie pojedynki w wojnę, Makao (co podwórko, to inne zasady), Kanasta (już bardziej skomplikowana, ale jedna z lepszych), Kent.
  • Gra w noża, gdzie dzieliło się koło na części. A później rzucało nożykiem w ziemię. Jeśli się wbił w teren przeciwnika, mogliśmy zająć część jego terenu.
  • Podchody – zarówno na strzałki, jak i na karteczki. Jedna gra to kilka godzin dobrej zabawy.
  • Gra w chowanego – były takie czasy, gdzie całe podwórko się w to bawiło i w jednej grze uczestniczyło ponad 30 osób.
  • Gra w ziemniaka lub gra w zbijaka – do tego służyła piłka do siatki. Jeśli piłka dotknęła ziemi, osoba, która miała jako ostatnio kontakt z nią, wchodziła do środka. Można było w nią celować, jeśli miała na koncie 5 „zbić”, wymyślało się dla niej zadanie.
  • Gra w króla- na zmianę kopało się piłkę w ścianę, jeśli ktoś skusił, przeciwnicy zdobywali kolejne literki, kto pierwszy uzbierał wszystkie cztery, zostawał Królem.
  • „Raz, dwa, trzy baba jaga patrzy” – tutaj chyba nie potrzeba tłumaczenia.
  • Dwa ognie – gra najbardziej znana z zajęć w-fu, ale też bardzo często gościła na podwórkach.

A jakie były Twoje ulubione zabawy z czasów dzieciństwa?

Przeczytaj artykuł

1679

Najlepszy prezent na Dzień Matki? Pytamy Mamy z home.pl

home.pl

26 maja 2014

Dziś jest wyjatkowy dzień. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam Mamy z home.pl W naszej firmie łącznie pracuje 226 pracowników, z czego 77 to kobiety, a 45 z nich jest matkami. Łącznie w home.pl „jest” 116 dzieci, niebawem to grono powiększy się o kolejne 5 dzieciaczków.

Zapytaliśmy mamy z home.pl o kilka rzeczy. Na nasze pytania odpowiadały:

  • Kasia, Lider Zespołu Utrzymania i Wsparcia (syn Jaś, za kilka dni skończy 1 rok życia),
  • Maja, Menedżer ds. Rozwoju Marki (córka Iga lat 4,5 oraz córka Natalia lat 1,5),
  • Sandra, Młodszy Konsultant Wsparcia Technicznego (córka Gabriela lat 2,5)
  • Agata, Specjalista ds. Kontrolingu (syn Filip, lat 1,5)

Kariera zawodowa i macierzyństwo. Da się?

Kasia, Lider Zespołu Utrzymania i Wsparcia (syn Jaś, za kilka dni skończy 1 rok życia)

Kasia, Lider Zespołu Utrzymania i Wsparcia (syn Jaś, za kilka dni skończy 1 rok życia)

Kasia: Da się, a jestem tego najlepszym przykładem. Dużo zależy od tego żeby wiedzieć czego się chce, jasno określić priorytety. Pozwala to zaplanować matce i pracodawcy ten trudny czas od urlopu macierzyńskiego. Jeśli uda się wcześniej ustalić, ile będzie trwała przerwa w pracy, to łatwiej jest mamie i dziecku przygotować się zarówno do tego okresu, jak i powrotu do pracy.

Maja: To jest wyzwanie, ale się da. Wymaga umiejętności organizacji czasu: sprytnego podzielenia go na czas na pracę i czas dla dzieci i aktywnego wykorzystywania każdej minuty. Do dyspozycji mamy przecież 1440 minuty, a nie tylko 24 h.

Sandra: Oczywiście, że się da! Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że macierzyństwo dodaje skrzydeł. Przecież chce się przekazać temu małemu skarbowi, że można wiele osiągnąć. Dobrze jest uświadomić sobie, że dzieci mają w sobie zakorzenioną naturalną chęć współpracy z nami. Należy tylko odpowiednio do nich podjeść.

Agata: Oczywiście, że się da. Trudniej te 2 składniki połączyć z trzecim: wypoczynkiem i wyspaniem, to jest mistrzostwo świata! Wierzę, że szczęśliwa, pełna pasji i wiedzy Mama, może pokazać ciekawszy świat swojemu dziecku. Czasem potrzeba również rozłąki i dystansu, by bardziej doceniać i cieszyć się wspólnymi chwilami.

Czas dla Mamy. Jak to zrobić?

Kasia: Bez wątpienia konieczne jest zaangażowanie drugiej osoby, czyli partnera. Trzeba tak ułożyć plany, żeby był czas na pracę i dla dziecka, czas dla mamy i taty i czas na własne przyjemności rodziców. Planując czas dla siebie mając małe dziecko trzeba tylko pamiętać, że w każdej chwili może cię coś zaskoczyć i trzeba być przygotowanym ze zaplanowana przyjemność nie wystąpi. Dlatego trzeba umieć cieszyć się z tego czasu kiedy już wystąpi. Kiedy idę na squasha albo z mężem na kolację, to myślę o tym co się właśnie dzieje ,a nie o dziecku, które zostało pod dobrą opieką.

Maja, Menedżer ds. Rozwoju Marki (córka Iga lat 4,5 oraz córka Natalia lat 1,5)

Maja, Menedżer ds. Rozwoju Marki (córka Iga lat 4,5 oraz córka Natalia lat 1,5)

Maja: Przede wszystkim mieć kogoś na kim można polegać i kto zajmie się dziećmi, gdy Mama ma czas dla Mamy. Poza tym starsze dzieci mają też swoje zajęcia, w trakcie których równolegle rodzice mogą realizować swoje plany. I tu wracam do poprzedniego pytania – każda minuta jest cenna!

Sandra: Dla mnie najcudniejszy czas dla Mamy to ten spędzony z córeczką Gabrysią. Ja w tedy właśnie odpoczywam, jestem szczęśliwa gdy mam ją obok. Uważam, że prawie wszystko można zrobić wspólnie z dzieckiem, ale jeśli już naprawdę nie da się, albo mama po prostu chce odpocząć, to nie wstydzić się korzystać z pomocy innych! Dziś mam ochotę odpocząć, iść do fryzjera to mąż/przyjaciółka/babcia zostają z dzieckiem. Mama zadowolona, wypoczęta i spełniona przekaże więcej pozytywnej energii dziecku.

Agata: Trzeba po prostu pamiętać o sobie i wszystko dobrze zaplanować, a wtedy godzinka w tygodniu na pewno się znajdzie ;) Na szczęście, można też czytać książki w autobusie ;)

Podział obowiązków. A co robi tata?

Kasia: Wszystko. Dziecko było dla niego tak samo wyczekiwane i ukochane więc robi wszystko. Zostaje w domu, ubiera, karmi, kąpie, chodzi na spacery. Niektóre rzeczy robi inaczej niż ja, ale dzięki temu ja mam czas dla siebie. Dziecko jest tak samo taty jak i mamy. Każde z nas ma jakieś preferencje np. tata nie lubi czytać, ale za to bawi się inaczej niż mama.

Maja: Jestem za równouprawnieniem w kwestii obowiązków – Tata powinien robić w dużej mierze to co Mama. Inaczej sam najwięcej na tym traci. Razem pracujemy i razem opiekujemy się dziećmi.

Sandra, Młodszy Konsultant Wsparcia Technicznego (córka Gabriela lat 2,5)

Sandra, Młodszy Konsultant Wsparcia Technicznego (córka Gabriela lat 2,5)

Sandra: Pod tym względem jestem po prostu szczęściarą, ponieważ tata pomaga we wszystkim. Zajmuje się dzieckiem, naprawdę uwielbia spędzać z nią czas, pomaga w domu, jak trzeba ugotuje, sprzątnie. Najważniejsze jest dla mnie to, że od początku jest ogromnie zaangażowany w wychowanie naszej córeczki i jest po prostu wzorowym tatą. Robi tyle co mama, a czasem nawet więcej.

Agata: Wszystko robimy wspólnie lub każdy z osobna to samo, tylko innego dnia.

Najlepszy prezent na Dzień Matki?

Kasia: Chwila świętego spokoju ;) A do tego przespana noc i śniadanie do łóżka.

Maja: Ja mam w sumie codziennie dzień Matki – moje córki każdego dnia dają mi to co jest najpiękniejsze i nie do opisania.

Sandra: Wspólny aktywny dzień! Czasu z dzieckiem nigdy dość, chciałabym cały ten dzień spędzić z nią. Nie ukrywam, że sam fakt bycia mamą, jest po prostu spełnieniem mojego wielkiego marzenia i zawsze czuje się szczególnie w tym dniu, patrząc na ten skarb, który mam.

Agata, Specjalista ds. Kontrolingu (syn Filip, lat 1,5)

Agata, Specjalista ds. Kontrolingu (syn Filip, lat 1,5)

Agata: Buziak, uśmiech i wspólne śpiewanie na rodzinnym spacerze.

Przeczytaj artykuł

1360

Mamy wicemistrza Polski 2013 w Scrabble [wywiad]

home.pl

4 grudnia 2013

Jeden z naszych pracowników – Kazimierz Merklejn – na co dzień zajmujący się programem partnerskim polecaj.home.pl, zajął 2 miejsce w XXI Mistrzostwach Polski w Scrabble. To jego czwarte wicemistrzostwo, raz też sięgnął po najwyższe trofeum. Poniżej znajdziecie wywiad z Kazikiem, który opowiada m.in. o tegorocznych zawodach, grze Scrabble i w czym „literki” mogą pomóc poza planszą.

Paweł: Jakie najbardziej punktowane słowo udało Ci się ułożyć?
Kazimierz: To jest najczęściej zadawane pytanie przez dziennikarzy. Dokładnie nie pamiętam, ale na pewno za ponad 200 punktów.

To więcej niż ja zdobywam przeważnie w całej grze (śmiech).
To się bardzo rzadko zdarza. Generalnie słowo musi przejść przez dwie potrójne premie słowne plus 50 punktów premii za użycie wszystkich liter.

Porozmawiajmy jednak o samych mistrzostwach. Drugie miejsce to według mnie bardzo dobry wynik, a według Ciebie?
Też uważam, że bardzo dobry, chociaż niedosyt pozostaje, że było tak blisko mistrzostwa i niewiele zabrakło. Poziom zawodów był bardzo wysoki, do najlepszej szesnastki zakwalifikowała się cała czołówka (9 byłych Mistrzów Polski i jeden aktualny) i kilku graczy spoza topowej półki.

Powiedz mi, jak wyglądają takie mistrzostwa. Czy każdy może się zapisać, czy są eliminacje?
Od dwóch lat funkcjonuje formuła otwartych zawodów. Udział może wziąć każdy, wystarczy się zapisać. W tym roku zarejestrowało się prawie 120 osób. Podczas fazy eliminacyjnej odbywa się 15 rund, które mają na celu wyłonienie najlepszej szesnastki. Najlepsi grają dwa tygodnie później w systemie „każdy z każdym” o tytuł mistrzowski.

Czy 15 rund oznacza, że każdy gracz rozgrywa 15 partii w Scrabble?
Tak, dokładnie tak. Po pierwszej rundzie wygrani grają z wygranymi, przegrani z przegranymi itd. Do klasyfikacji pod uwagę brane są duże punkty (wygrane partie), a następnie małe punkty (punkty zdobyte w poszczególnych partiach). W tym roku wystarczyło mieć 10 dużych punktów, by przejść do najlepszej szesnastki.

I jak długo trwają takie eliminacje?
Odbywają się w ciągu dwóch dni. W pierwszym dniu gra się po 9 partii, w drugim 6. Jedna partia trwa średnio około godziny.

Bywa to dość męczące?
Może być męczące. Jeśli ma się słabszy dzień lub bardzo wymagających przeciwników, to na pewno. Mnie w każdym razie Scrabble nie męczą (śmiech).

Czy Scrabble są popularne wśród młodych ludzi? Czy widzisz nowe twarze, czy na zawodach pojawiają się „starzy wyjadacze”?
Tendencja jest taka, że czołówka to gracze młodzi, na pewno przed 30. rokiem życia. Jeśli chodzi o mnie, to najlepsze wyniki osiągałem podczas moich studiów wraz z naszą paczką z rocznika 84. To nie jest jednak regułą. W tym roku czwarte miejsce zajął gracz, który ma niecałe 50 lat, jest czterokrotnym mistrzem Polskim i w Scrabble gra od samego początku. Pamiętam szczególnie jednego gracza Krzysztofa Usakiewicza. Będąc w piątej klasie podstawówki ogrywał graczy z czołówki.

A do czego mogą jeszcze się przydać „umiejętności scrabblowe”? Do rozwiązywania krzyżówek?
W czym mi Scrabble pomogły? Na pewno w ortografii, teraz błędy robię tylko w co trzecim wyrazie (śmiech).

Czyli Scrabble są dobre dla dyslektyków?
Jasne. Szczególnie, że łatwo wzrokowo można zapamiętywać „wygląd” wyrazów. Po roku grania w Scrabble nie miałem problemów z prawidłową pisownią wyrazów. Jeśli uczymy się słów do Scrabble wraz ze znaczeniami (co nie jest wymogiem), to znacznie wpłynie na nasz zasób słów i kreatywność.

Czy kiedykolwiek słyszałeś, że były organizowane pojedynki człowiek vs komputer w Scrabble? Czy wynik takiego meczu byłby przesądzony?
Myślę, że na pewno nie byłoby faworyta w takim pojedynku. Swojego czasu zaproponowano mi pojedynek z komputerem, a w zasadzie z programem, który „potrafił” grać w Scrabble. Program znał cały zasób słów ze słownika i układał najbardziej punktowane słowo w danym układzie na planszy. A jak się okazuje nie zawsze takie posunięcie jest najbardziej rozsądne, patrząc na dalszy rozwój partii. Ostatecznie do pojedynku nie doszło, chociaż swoje szanse w pojedynku z komputerem oceniałem „trochę na plus”.

Za rok powalczysz o mistrzostwo?
No jasne, że tak!

Powodzenia w takim razie i dzięki za rozmowę.
Dziękuję bardzo.

Przeczytaj artykuł