MENU

marketing online
Tag Archive

4870

Relacja z 7. Kongresu Online Marketing

E-biznes

17 marca 2014

Kongres Online Marketing to jedyny cykl konferencji, których program jest na bieżąco dostosowywany do profilu zgłaszających się uczestników. Daje to pewność, że uczestnicy po wydarzeniu wychodzą z głową pełną inspiracji, jak i gotowych rozwiązań. Organizatorzy dbają o to, aby oprócz pomysłów, móc nauczyć się samodzielnie korzystać także z narzędzi e-marketingowych. Temu celowi poświęcony został specjalny panel „narzędziownia e-marketera”. Nowością był także „Case Study Show”, podczas którego na czynniki pierwsze rozłożona cała kampania internetowa – wraz z komentarzem osób, które bezpośrednio odpowiadały za jej realizację. Kongres odbył się 19 marca w Warszawie w budynku Expo XXI w Warszawie.

Zapraszamy do przeczytania relacji, którą prowadziliśmy prosto z miejsca konferencji. Znajdziesz tu ciekawe wypowiedzi prelegentów, ciekawostki oraz informacje „od kuchni”.

9:50 Witamy na relacji online z 7. Kongresu Marketingu Online! Za chwilę na scenie pojawi Arkadiusz Widawski (organizator Kongresu), który przywita wszystkich uczestników (taką mamy nadzieję) i opowie w kilku słowach o powodach, dla których się tu spotkaliśmy.

To zdjęcie sprzed 20 minut - obecnie sala jest pełna.

To zdjęcie sprzed 20 minut – obecnie sala jest pełna.

10:00 Zaczęło się zgodnie z planem. Dziś jest dzień wędkarza – organizatorzy życzą wyławiania unikalnych umiejętności i kontaktów z basenu wiedzy, który w przenośni znajduje się dziś na pierwszym piętrze budynku Expo XXI w Warszawie.

10:10 Miły akcent na początek. Został zapowiedziany quiz SMS-owy i obejrzeliśmy film z udziałem kotów (podejrzewamy, że to metafora, aby wychodzić ze swoich utartych ról i otwierać się na nieznane).

10:14 W międzyczasie zaczął się pierwszy Keynote – 7 dróg do autentyczności, czyli jak zmieniła się komunikacja i oczekiwania konsumentów – na scenie Marcin Maj z OS3 GROUP.

Wzrasta zainteresowanie ekologicznym jedzeniem, kupujemy jajka od szczęśliwych kur, uprawiamy, jogę, chcemy spędzać czas na świeżym powietrzu, doceniamy sztukę, wybieramy nie markową odzież. Coraz częściej wyciągamy wtyczkę, robimy sobie przerwę w pracy, staramy się wyłączyć, a ojcowie zaczynają brać urlopy tacierzyńskie, co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia.

10:24 Marcin przytoczył kilka istotnych danych. Wynika z nich, że coraz częściej bierzemy leki antydepresyjne, tyjemy, jesteśmy zestresowani i dodatkowo pojawiają się nowe choroby psychiczne związane z uzależnieniem np. od Facebooka.

10:38 Zdaniem Marcina głównym pytaniem, które powinni zadać sobie marketingowcy. to nie po co i w jaki sposób firmy wytwarzają produkty, ale dlaczego (WHY?). Nasz produkt powinien angażować konsumenta, dawać mu jasny cel, radość z używania przedmiotu. Kupując motocykl, chcesz dzielić się tą pasją z innymi, gdy kupisz buty do biegania, wystartuj w maratonie.

10:40 Marcin mówi o 5 zasadach, którymi powinien kierować się specjalista od marketingu.

10:41 Zasada nr. 1 Nie mówmy, że jesteśmy autentyczni.

10:42 Zasada nr. 2 Pamiętajmy o ludzkiej twarzy firmy. Amstel pokazał, że warto czasem oderwać się na 3 minuty od pracy.

10:45 Zasada nr.3 Doceniajmy „prawdziwych” fanów i pamiętajmy, że nie dogodzimy wszystkim. Tę zasadę mistrzowsko wykorzystał Burger King.

10:47 Zasada nr. 4 Bądźmy dobrzy. Tak jak IKEA, która oświetla nocą las ;)

10:49 Zasada nr.5 Łączmy ludzi wokół idei, które są dla nich ważne. Jeep wykorzystał tę zasadę pokazując, że czasem potrzebujemy oderwać się od naszej szarej codzienności – GPS to Get Lost Jeep.

11:00 Natalia Hatalska opowie o real-time marketingu, która po raz pierwszy występuje na Kongresie Marketing Online.

[alert type=”box_ok” text=”Real time to wszystkie spontaniczne i niezaplanowane działania marketingowe jak na przykład sweet focia z ostatniej ceremonii rozdania Oskarów. Niby spontan, ale tak naprawdę było to zaplanowane działanie Samsunga, które kosztowało ponad 20 milionów USD. Lepszej reklamy telefonów Samsunga nie trzeba. Ciekawe co na to Apple?”]

11:15 Innym fajnym przykładem, jak można szybko wykorzystać ciekawą okazję, są słynne zdjęcia podwójnych toalet w hotelach w Soczi zrobione przez dziennikarza BBC. Rosyjska myśl technologiczna okazała się ciekawym wyzwaniem, który podjęła marka Clorox, wypuszczając specjalną szczotkę do toalet, zresztą zobaczcie sami :)

11:19 Monitorowanie społeczności to przede wszystkim dobre narzędzia. Pizzeria Da Grasso wykorzystała Brand24 do szukania fraz „zjadłbym pizzę”. Po znalezieniu takiej osoby na Facebooku, sprawdzali jej adres i proponowali jej dostarczenie świeżej pizzy prosto do domu. Ludzie byli zachwyceni. Macie ochotę na pizzę? Warto spróbować wpisać na swoim wallu, że jest się głodnym… a nuż.

Zobacz też infografikę dotyczącą akcji Patrol Da Grasso – kliknij tutaj.

11:25 Wybranie odpowiedniego kanału dla real time marketingu to podstawa. Zdecydowanym kanałem tutaj na Zachodzie to Twitter i Instagram. W Polsce Twitter nie jest tak popularny, zdecydowanie częściej używamy Facebooka. Choć powoli tendencja się zmienia i już młodsze pokolenia wybiera częściej Instagram niż Facebook. Macie już konto na Instagramie?

11: 27 Ciekawy case „First Kiss” czyli całowanie się nieznajomych. Ten klip ma kilkadziesiąt milionów wyświetleń. Świetnie wykorzystało to BMW na Instagramie i poprosiło dwa swoje flagowe modele aut by się „pocałowały”.

Ciekawy przykład również poniżej:

11:34 Dzisiaj chodzi o to, żeby wszystkie treści jakie wrzucamy, miały odpowiednią jakość. Muszą dotykać nas samych i naszych emocji. Nie jest to takie proste w zalewie informacji, jakimi jesteśmy bombardowani w sieci. Tego typu kampanie zostają z nami na dłużej i nie giną w pamięci po 5 minutach po wyświetleniu. Taki jakościowy content to prawdziwe wyzwanie dla agencji – wygrają go tylko najlepsi, którzy potrafią szybko reagować na zmieniającą się rzeczywistość.

11: 38 RTM przechodzi do miejsca sprzedaży. Technologia Smart Bluetooth została wykorzystana przez znany polski startup Estimote.

11:44 Przyszłość real time marketing to przede wszystkim mobile. Nasze telefony to tacy „mali szpiedzy”, których jednym z zadań jest lepsze zrozumienie nas i naszych upodobań. Tak więc RTM to nie jest tylko strategia w mediach społecznościowych. To jest dotarcie do właściwego klienta, we właściwy sposób i dobrym czasie. Media społecznościowe to tylko początek. Kolejny krok to mobile i content marketing. Rewolucja się dopiero zaczyna…

11:45 Przed przerwą zobaczyliśmy bardzo dobry przykład powitania nowego klienta przez Brand24.

Yuri Drabent

Yuri Drabent

12:05 Na scenę wchodzi Yuri Drabent, będzie mówił o nowym algorytmie Facebooka Edgerank.

12:06 Co to jest edgerank? Facebook wypiera się, że coś takiego istnieje ale słowo to weszło już do „potocznego” języka marketingowca ;). Dla niewtajemniczonych właśnie trwa „wyjaśnianie”.

12:07 Facebook podobnie jak Google, nie zapowiada nigdy zmian w swoim algorytmie, tak więc nigdy nie wiesz kiedy coś się może skończyć – na przykład: zasięg. Ostatnie cięcia były w grudniu. Przykład strony Elite Daily, która miała spadek ruchu o ponad 40% w ciągu jednego dnia. Fanpage Kwejka to spadek o ponad 90%.

12:08 Są też inne strony, którym się udało dzięki bardzo wartościowemu contentowi. Oni na zmianie algorytmu Facebooka tylko zyskali. Oficjalnie dzięki inwestowaniu w wysokiej jakości contentu. Ale poza tym BuzzFeed jest oficjalnym reklamodawcą na Facebooku. Czyli chcesz mieś zasięg? To płać! Narodziny nowych AdWordsów społecznościowych? Pytanie co z kasą, które poszła na budowanie bazy fanpage, skoro zasięg do niej jest regularnie przez Facebooka skracany.

12:10 Rok 2012/2013 to rok tzw. LOL contentu. Czy to działanie jest mądre, czy głupie? Trudno rozstrzygnąć, może bardziej istotny jest fakt, że jest udostępniane bardzo chętnie przez użytkowników.

12:18 O podejściu do coraz bardziej wartościowego contentu w social mediach, mogą wskazywać wydatki na materiały graficzne. O 27% spadły wydatki na zdjęcia z banków stockowych – już nikt nie chce mieć tego samego zdjęcia na swoim profilu, natomiast o 160% wzrósł budżet na dedykowany content. Przykład Oreo Daily Twist.

Oreo Daily Twist

Oreo Daily Twist

Tiger - przykład dedykowanego contentu z polskiego Facebooka

Tiger – przykład dedykowanego contentu z polskiego Facebooka

I jeszcze jeden przykład od Tigera

I jeszcze jeden przykład od Tigera

12:30 Na scenie Piotr Poznański z ENIRO, który opowie o Cyfrowej Transformacji.

Cyfrowa organizacja charakteryzuje się między innymi wysoką jakość obsługi we wszystkich kanałach, niezależnie od tego czy jesteśmy w placówce firmy, czy na stronie www. Kanonicznym przykładem jest tu Amazon, który wygrywa przede wszystkim doskonałą logistyką, co poprawia i tak już dobrą obsługę klienta.

12:33 Czy jesteśmy gotowi na transformację w kierunku cyfrowej organizacji?

12:40 Dobrym przykładem przespania momentu transformacji cyfrowej jest firma HP. Jej przekleństwem była koncentracja na produkcji tonerów i tuszy do drukarek. HP czerpało z tego obszaru ponad 90% zysków i nie widziało potrzeby inwestycji w inne sektory. W momencie pojawienia się tabletów i czytników e- booków, znaczenie druku spadło, a co za tym idzie przychody HP.

12:45 Kolejny przykład to historia Kodaka – upadku na własne życzenie. Firmą będąc kiedyś liderem w swojej branży, przespała najważniejszą rewolucję cyfrową. Lęk przed zmianami i wysoka marża z dotychczasowych produktów analogowych, zablokowała i oddaliła w czasie ważne decyzje strategiczne co do rozwoju firmy. Sytuację tę wykorzystały inne firmy i choć Kodak później starał się nadrobić stracony czas, był już daleko za nowymi liderami. Cyfrowa rewolucja dotyka lub dotknie każdej branży, nie ma przed tym odwrotu. Takich przykładów można mnożyć, choćby ostatnio Nokia, która przespała czas smartphonów i teraz nadgania tylko dzięki pomocy MS. Inne firmy nie miały tego szczęścia.

Organizacje są tak złe na ile mogą sobie pozwolić

– Peter Drucker

12:48 Cyfrowa transformacja będzie skuteczna, gdy złożą się na nią takie elementy jak: strategia, technologia, wykwalifikowani ludzie i procesy. Spróbujcie zmapować swoją organizację i zobaczcie gdzie jesteście.

12: 50 Stres i nacisk rynku to okazja na zmianę zarówno dla firmy, jak i dla każdego personalnie. Nie można bać się zmian. W przypadku firm nawet dużych zatrudniających setki, a nawet tysiące pracowników z długą historią, może położyć jedna osoba – szef. Decyzje strategiczne to być albo nie być dla firmy. Jeżeli widzisz że Twoja firma stoi w miejscu i nie możesz tego zmienić, pomyśl co dalej. Taka firma nie utrzyma się na rynku.

12:53 Punktualnie rozpoczynamy wykład Tomasza Karwatki na temat sprzedaży w Internecie – Growth Hacking, strategie zmiennych cen, real time marketing w e-commerce i inne metody na wzrost sprzedaży z wyższą marżą.

12:59 Liczy się kupujący klient. Tysiące fanów na FB nie mają znaczenia jeśli nie kupują. Obecnie koszt pozyskania nowego klienta jest od 3 do 15 razy droższy, niż kiedyś. Szczególnym wyzwaniem są klienci, którzy prawie kupili. Musisz walczyć o nich do końca, nie można się poddawać, bo taki klient może już nigdy nie wrócić. Czasami jest to tylko jedna szansa, kiedy ktoś nas odwiedzi.

13:02 Kto to są Apacze? To klienci, którzy na pytanie „czy mogę w czymś pomóc” odpowiadają – a nie ja pacze tylko. Tacy Apacze jednak, są ważnymi klientami, których trzeba już łapać w momencie patrzenia. Być może nie kupią nic teraz, ale trzeba sprawić by do nas wrócili, gdy będą w potrzebie.

Powyższa sytuacja zobrazowana w dość śmieszny sposób

Powyższa sytuacja zobrazowana w dość śmieszny sposób

13:08 Dzisiaj trzeba próbować wszystkiego by wiedzieć, jak trafić komunikacyjnie do klienta. Testy A/B to podstawa. Może się tobie wydawać, że wiesz co lubi klient, ale tak naprawdę nie wiesz. Jedna kreacja mailingowa to za mało, by się dowiedzieć co działa na Twojego klienta. Podejście inżynierskie i analityczne to prawdziwa podstawa. Kotki na Facebooku i inne słodkie focie nie mają żadnego przełożenia na sprzedaż. Jeśli walczysz o udziały w rynku, skup się na analityce i kontencie. Słodkie kotki zostaw tym, których stać na takie zabawy, bo już osiągnęli masę krytyczną.

13:12 Content rządzi w eCommercie. Przykładem jest portal asos.com, który zbudował stronę w oparciu o content. To witryna, która nastawiona jest na przeglądanie ładnych ubrań w ciekawych aranżacjach – wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy przecież lubią patrzeć.

13:14 Prawdziwy content rozwiązuje Twój problem, a nie wciska Ci produkt. Zgodnie z hasłem „Stop selling, start helping”. Podobnie Twoja strona WWW ma być jasna i czytelna i rozwiązywać Twój problem. Ludzie nie mają cierpliwości na źle zaprojektowane strony. Nie skupiaj się na logo firmy. Skup się na tym, by Twoja strona rozwiązała problem klienta. To teraz sprawdźcie wszyscy swoje strony WWW pod tym kątem.

13:20 W e-commerce ważna jest priorytetyzacja. Budując stronę www, kładź nacisk na to, co jest istotne. Nasze strony nie mogą wyglądać jak wnętrza myśliwców F16, gdzie wszystkie przełączniki są takie same. Klient to nie pilot samolotu, który uczy się twojej witryny na pamięć i wie co gdzie znaleźć i na co zwrócić uwagę.

Nie bójmy się czerpać ze zdobyczy e-commerce. E-commerce może być inspiracją, drogą, zestawem narzędzi, które możemy przenieść do działań marketingowych.

13:22 W podsumowaniu Tomasz Karwatka zachęca do stworzenia mapy emocji swoich klientów. Co klient myśli i czuje? Co widzi i słyszy? Czego potrzebuje i dlaczego? Czy naprawdę rozumiesz swojego klienta? Czy masz kontakt z klientem? To są podstawowe wyzwania w e-commerce. Znacie swoich klientów wyłączając rodzinę? ;)

14:05 Startujemy po przerwie. Zaczynamy od prezentacji Wicentego Kokota – Czy mobile może uratować świat?

Aplikacja WWF - Ratuj Rysie

Aplikacja WWF – Ratuj Rysie

14:05 Jak stworzyć dobrą aplikację? Trwa wyjaśnianie, na przykładzie aplikacji stworzonej dla WWF, najważniejszych kroków, o jakich producenci powinni pamiętać przy tworzeniu aplikacji. Między innymi jest to znajomość użytkowników oraz urządzeń z jakich korzystają.

14:13 Monitorujmy i analizujmy nasz produkt. Miejmy wiedzę na temat tego kto ściąga naszą aplikację, z jakiej strony trafił w miejsce do pobrania aplikacji czy dlaczego to robi. Korzystajmy z narzędzi Google Play, App Store, Google Analitics czy Flurry.

Aplikacja to żywy organizm.

14:20 Jak budować lojalność? Po pierwsze lojalność, to content. Warto go aktualizować, aplikacja i jej zawartość muszą żyć, muszą się zmieniać, także starajmy się podtrzymywać zainteresowanie aplikacją.

Marcin Kordowski

Marcin Kordowski

14:26 Na scenę wchodzi Marcin Kordowski. Opowie nam o strategiach pozycjonowania dla małych, średnich i dużych firm na przykładach. Jakie metody pozycjonowania działają, a których należy się wystrzegać, aby nie zostać ukaranym przez Google?

14:32 3 czynniki wpływające na wysokość strony w wynikach:

  • optymalizacja,
  • treść,
  • linki,

14:35 Jak poznać, że strona została ukarana przez Google „banem”? Wpisujemy (site: nazwa domeny). Jeżeli mamy problemy z naszą witryną warto sprawdzić, czy Google nie skreślił nas z „listy przyjaciół”.

google-panda

14: 40 W odpowiedzi na stale rosnącą liczbę stron i problemów z ułożeniem ich w rankingu, a także w odpowiedzi na nieetyczne metody pozycjonowania, które mają na celu oszukanie algorytmu Google, zostały wprowadzone dwa algorytmy Panda i Pingwin. Te sympatyczne zwierzaki kryją odpowiedź, na pytanie jak można przekonać Google, że nasza witryna ma coś wartościowego do zaoferowania i zasługuje na wysokie miejsce w wyszukiwarce. Nie ma wyjścia, musimy zaprzyjaźnić się z pandą i pingwinem.

14:42 Narzędzia, którymi warto się zainteresować to Xrumer i ScrapeBox!

14:45 Wzruszająca chwila! Marcin prawdopodobnie przestanie zajmować się SEO… :)
14:46 To był jednak żart.

14:48 Przy content marketingu ważne są następujące zagadnienia:
Treść, której definicja stale się rozszerza (blog, serwis www, teksty eksperckie, video, infografiki, poradniki, e-book, galerie).
Komunikuj i udostępniaj (Facebook, Twitter, blog, Youtube.
Buduj bazę odbiorców. Mierz, licz i obserwuj (używaj narzędzi SEM, Monitoring).
Efekty SEO – naturalne linki w SEO, wysokiej jakości content, wysokie pozycje w Google.pl

14:50 Żegnamy się już z Marcinem Kordowskim, a na scenę wchodzi Maciej Lewiński, ISURVIVAL – Analityka internetowa, z prezentacją „Wyciągaj właściwe wnioski z Google Analytics”

14:56 Po co jesteśmy w Internecie? Po co nam strona www? – Skąd wziąć odpowiedzi na te pytania? Może za pomocą ankiet. Ale jak sprawić, aby były one skuteczne? Trzeba dać ludziom marchewkę. Ale nawet gdy marchewka zadziała skąd pewność, że odpowiedzi będą szczere? W końcu Dr.House twierdzi, że wszyscy ludzie kłamią…

dr-house

15:04 Na podstawie filmu „Rocky”, Maciek pokazuje uczestnikom kongresu, czym jest pozyskanie, zachowanie i konwersja użytkowników na stronie.

Warto walczyć o zaangażowanie użytkownika. Jeżeli klient spędzi trochę czasu na naszej stronie www to istnieje większa szansa na to, że dokona zakupu.

internet-explorer-murder

15:15 Trwająca prezentacja, dostarcza nam mnóstwo wiedzy, w tym trochę bezużytecznej ale pokazującej pewne trendy.

15:27 Podsumowując: analityka jest super. Na podstawie danych analitycznych możemy podejmować trafne decyzje biznesowe. W przeszłości marketing przypominał rzucanie granatami – walimy we wszystkich jak leci. Google Analytics daje nam inną broń – karabin snajperski, którym celnie wybieramy swoje „ofiary”. A na wynos kilka pozycji z literatury polecanych przez prelegenta.

lean-analytics

15:29 Przed nami występuje już Krzysztof Wroński-SEMHOUSE, z prezentacją – Google AdWords – pozyskuj zamówienia i nowych klientów z wyszukiwarki.

15:37 Firmy sprzedające usługi i produkty oferują rozwiązania problemów, z którymi boryka się człowiek czyli klient. W fazie zakupowej użytkownik używa wielu słów kluczowych, którymi poszukuje rozwiązania swojego problemu. Im niżej schodzimy, tym większa szansa na konwersję, czyli zakup. Ważne jest precyzyjne określenie miejsca/produktu/usługi, którego szuka klient. W tym miejscu z pomocą przychodzi Google AdWords.

15:46 Na scenę wchodzi Marcin Michalczuk z CONVERSION. Będzie mówił o Google Tag Manager: sposób na bardziej efektywny emarketing.

15:50 Fundament efektywności w emarketingu są dane. Nie chodzi jednak o tabele, wykresy i cyferki. Kluczowa jest analiza, rekomendacje i działania, które z danych możemy wyciągnąć.

16:07 Jak wdrożyć Google Tag Manager na przykładzie firmy skapiec.pl. Pierwszy element to mapowanie, drugi to dataLayer. DataLayer można porównać do restauracji. Jeden posiłek to jedna podstrona. Pierwsze danie może być naszą stroną główną, a deser może być naszą podstroną. Składniki, których używamy do stworzenia dania to elementy strony – zdjęcia, linki i przyciski.

Danie jest podawane przez kelnera lub serwowane w formie szwedzkiego stołu, który w tej przenośni jest właśnie warstwą danych (dataLayer).

16:10Podsumowując: aby wdrożyć Google Tag Manager najpierw zbudujcie dataLayer, następnie przenieście dane i na końcu poddajcie je weryfikacji.

16:15Sprzedaż poprzez SEO content marketing. Jak sobie radzić z wyszukiwarkami w 2014? Opowiada Włas Chorowiec z Lead Bullet.

Case study show

Case study show

16:30 Zaczęło się już Case Study Show. Przed nami występuje ekipa z Value Media – Małgorzata Kozera, Sylwia Chmielewska, Magdalena Pobikrowska z prezentacją „Zawsze jest miejsce na optymalizację – jak skutecznie budować wzrost dzięki działaniom online na przykładzie Netii”.

16:54 W e-mail marketingu Netia kładzie nacisk na optymalizację baz danych – do kogo wysyłane są treści oraz jak te treści są skonstruowane. Dodatkowo email został połączony z działaniami mobile (SMS), co przyniosło bardzo dobre wyniki kampanii.

16:59 W tej kampanii przyjęto strategię maksymalizacji, w której kluczowa jest optymalizacja. W ramach tej strategii testowane były różne rozwiązania m.in. kampanii banerowej. Początkowo postawiono na agresywną i dwuznaczną komunikację. Miał to być strzał w dziesiątkę. Okazało się jednak, że baner sprzedażowy z dokładnymi informacjami na temat oferty spotkał się z większym zainteresowaniem użytkowników. Morał? „Nie zakładajmy, a testujmy”.

17:05 W poszukiwaniu rozwiązań nowych czy ulepszania rozwiązań już dostępnych na rynku, testowano kreacje zmieniające się dynamicznie oraz szukano nowych placementów – miejsc emisji reklamy, na których można było uzyskać efekt świeżości, aby pozyskać większą liczbę wartościowych leadów. Wprowadzenie podświetlenia tytułu w wysyłanym mailingu spowodowało wzrost open rate’u dwukrotnie!

wyniki-google

17:11 Na zakończenie zobaczyliśmy kilka wskaźników podsumowujących kampanię dla Netii prowadzonej przez Value Media.

17:15 A teraz Agnieszka Nowa – współwłaściciel COMMUNICANDO, opowie kilka słów o Public Relations w Internecie.

17:19 Zacznijmy od tego co to jest PR. To zarządzanie procesem komunikacji, kształtowanie wizerunku i długofalowe budowanie relacji. PR informuje rzetelnie i szybko, ale w sposób, który nie jest przekazem marketingowym. PR jest oparty głównie na contencie, który jest jeszcze ważniejszy niż w przypadku działań marketingowych.

17:24 Obecnie przyjacielem PR-owca musi stać się SEO. Czyli znów pojawia się pytanie o słowa kluczowe. Ciekawym przykładem jest kampania, propagująca picie wody z kranu. Okazało się, że ludzie używają słowa woda kranowa, co znacząco wpłynęło na tworzenie przekazów.

17:30 Tak jak w marketingu, PR ma do dyspozycji wiele narzędzi. Budując przekaz trzeba zwracać uwagę do kogo jest kierowany. PR to przede wszystkim kontakty z dziennikarzami, za pośrednictwem których docieramy do konsumentów. Niezwykle istotne jest dotarcie do odpowiedniej grupy mediów, która będzie zainteresowana naszym przekazem. Istotne są także osobiste relacje, a także oferowanie unikalnych treści i plików graficznych.

17:33 Czas się kończy, a Agnieszka nie chce przestać mówić… ;)

17:35 #Komunikacja w kryzysie może być zaplanowana. Warto jest sobie przygotować plan, jak będziemy postępowali, w momencie gdy ta sytuacja wystąpi. Działajmy zgodnie z zasadą przezorny zawsze ubezpieczony. Każdy kryzys ma swoje etapy także przemyślmy wcześniej komunikację, jaką będziemy w trakcie kryzysu prowadzić.

17:40 Trwa losowanie książek!

pytania-publicznosci-marketing-online

17:45 Czas na trudne pytania od publiczności. Odpowiadają wybrani prelegenci.
18:05 7. Kongres Online Marketingu zakończony. Dziękujemy!

Przeczytaj artykuł

1403

Co czeka nas w 2014 roku w marketingu? [wywiad]

E-biznes

9 stycznia 2014

Zapraszam Was do przeczytania bardzo ciekawego wywiadu z Arkadiuszem Widawskim – redaktorem naczelnym magazynu Online Marketing. Rozmawiamy o m.in. najciekawszych wydarzeniach roku 2013 w dziedzinie marketingu, przewidywaniach na rok obecny, rynku prasowym w Polsce.

Paweł Krzych: Rok 2013 za nami. Co uważa Pan za najważniejsze zjawisko marketingowe w tym roku?
Arkadiusz Widawski:
Do najważniejszych wydarzeń, które dotknęły świat marketingu, a raczej wpłynęły na jego efektywność, zaliczyłbym kolejną aktualizację algorytmu Google, które jeszcze bardziej utrudniają wpływanie na obecność w wynikach wyszukiwania na wybrane frazy, co w konsekwencji prowadzi do rosnących trudności dla agencji SEO. Klienci oczekują od nich efektu w postaci wysokiej obecności w wynikach wyszukiwania, a teraz już nikt nie jest w stanie niczego zagwarantować. Agencje te przekształcają się w firmy świadczące usługi kontentowe (co de facto wpływa na pozycjonowanie) i dla nich to z pewnością był rok przełomowy.

Drugą ważną informacją dla firm promujących się w mediach społecznościowych była zapowiedź Facebooka o znacznym ograniczeniu widoczności postów firmowych na tablicach użytkowników. I jak zapowiedział, tak zrobił. Od niedawna mamy Facebooka po nowemu, w którym coraz trudniej przebić się z komunikatem do swoich odbiorców. FB tłumaczy tę zmianę dbałością o wysoką jakość treści wyświetlanych użytkownikom i dlatego memy nie będą już skuteczne, a tylko wartościowe treści i odnośniki do wartościowych treści wywołujących interakcję. Trudno mi się zgodzić z taką logiką, bo przecież memy czasem wywołują więcej emocji i aktywności użytkowników, niż najbardziej wartościowy artykuł merytoryczny. Można spodziewać się dalszego ograniczania widoczności postów i zmuszania marketerów do zmiany strategii, pogodzeniem się z częściową utratą zasięgu lub do opłacania swojej obecności w social media.

Samą „nowinką” w branży, która wymagałaby wspomnienia, jest nasza rodzima Nasza Klasa, która zrezygnowała z klasycznych form reklamowych, jednocześnie przechodząc głęboką reorganizację. Pocieszające jest to, że liczba aktywnych użytkowników Naszej Klasy wcale nie spada i utrzymuje się na stabilnym, niemałym poziomie. Naszej Klasie udało się zjednać sobie grupę docelową dzieci i wczesną młodzież, jak i także osoby starsze, które są wierne temu portalowi. Mam nadzieję, że to już koniec kłopotów NK. Zawsze mocno kibicuje rodzimym produkcjom, chociażby dlatego, że wolałbym, aby podatki zostawały w Polsce.

Website SEO and analytics icons

A co z kolei kompletnie rozczarowało? W czym pokładano wielkie nadzieje, a co okazało się kompletną klapą?
Rozczarowały mnie media społecznościowe i marketing mobilny. Z jednej strony wspomniany już Facebook i frustrujący spadek w zasięgach postów organicznych, a z drugiej brak możliwości przebicia się nowych kanałów social media. Duże nadzieje były (i w sumie są) nadal pokładane w Pintereście, któremu wg badania Sotrender zaprezentowanego na VI Kongresie Online Marketing, powinien bardzo gwałtownie rosnąć. Mówi się tak jednak nie od dziś, a od co najmniej 2 lat, nawet nazywa się Pinteresta następcą Facebooka. Jak się okazuje, na wyrost.

Rok marketingu mobilnego, który jest zapowiadany od kilku lat, nie nadszedł. Okazuje się, że marketing mobilny w sposób naturalny stał się jedynie narzędziem rozpatrywanym jako część marketingu jako całości. Jak się okazuje, sama świadomość posiadania smartfona w Polsce jest niewielka. Jak pokazały badania TNS Polska dla GoldenSubmarine tylko 16% osób posiadających smartfona, wiedziało, że go ma, a co za tym idzie korzystała z większej ilości funkcji, jak telefon, SMS, czy aparat fotograficzny. Ciekawostką może być to, że najpopularniejszą aplikacją wśród Polaków jest… kalendarz.

Tworzone za duże pieniądze aplikacje są często pozbawione użyteczności i otwierane są nie więcej, niż 1 raz. O sukcesie mówi się już przy 1000 pobrań, co nie jest zasięgiem ogromnym. Tak, jak jednak wspomniałem, marketing mobilny zaczyna być traktowany jako naturalny kanał promocji. Nie jednak wydzielony, a jako część czegoś większego.

Jak przewiduje Pan, co w tym roku stanie się trendami w ewolucji marketingu? O czym będzie się mówić i stosować?
Tutaj należy być bardzo ostrożnym w przewidywaniu rozwoju konkretnych kanałów czy narzędzi. Na pewno wygramy, jeśli będziemy zawsze budowali komunikat uczciwy i naturalny. Gdy będziemy partnerami odbiorców i będziemy tak bardzo spersonalizowani, jak tylko się da. Przewiduję, że za coraz więcej rzeczy trzeba będzie płacić.

Facebook według mnie dojdzie do momentu, gdy firmowe posty będą docierały do odbiorców w zasadzie tylko po wykupieniu postu sponsorowanego i miejmy na uwadze, że już teraz nie jesteśmy od tego momentu wcale tak daleko. W niedalekiej przyszłości pierwsza strona Google na większość z haseł będzie wyświetlała w przeważającej większości produkty Google’a, jak Google+, Google Images, Google Shopping itp.

Trendem niezaprzeczalnym jest zwiększanie roli indywidualizmu. Powtarzając za Pawłem Tkaczykiem, kończy się era produkcji masowej. Konsumentom coraz mniej odpowiada to, że kupują produkty takie same, które mają inni, czy żywność, która coraz mniej ma cokolwiek wspólnego z naturą. Marketing pójdzie w tę samą stronę. Coraz bardziej będziemy personalizowali swoje komunikaty i będziemy chcieli być postrzegani jako coraz bardziej naturalni.

Sukces firmy Nike, która oferuje możliwość personalizowania obuwia napawa optymizmem. Cena w starciu z oryginalnością i pomysłowością przestaje mieć tak duże znaczenie. Zwróciłbym także uwagę na tzw. „wearable devices”, czyli wszelkiego rodzaju nowości technologiczne, które możemy nosić jako część „garderoby”. One często są określane jako gadżety, a to znacznie więcej.

Na konferencji Marketing Online 2013 pokazane zostały Google Glass i Oculus Rift. Jak tego typu technologia może wpłynąć na marketing firm? Czy nie obawia się Pan, że tego typu „gadżety” mogą stać się bardzo niszowe, jak np. Segway i nie będą miały żadnego wpływu na rynek reklamy?
Google Glass ma w mojej ocenie jeszcze długą drogę przed upowszechnieniem. Rzeczywiście założenie po raz pierwszy Google Glass na głowę powoduje pewien szok, bo takiego ekranu jeszcze nie widziałem. Nie jest to jednak taki efekt, jak firma pokazywała na reklamówkach, czy na YouTube. Wyświetlany obraz mnie raził i właściwie przeszkadzał. Ta technologia będzie bardzo dobra w momencie, gdy wyświetlany obraz będzie jakości druku i bardziej przypominał plakat niż projektor.

Na pewno jest to też kwestia przyzwyczajenia, ale ja liczę na poprawienie jakości wyświetlanego obrazu w przyszłych wydaniach Google Glass. Przy upowszechnieniu tego urządzenia zastosowanie marketingowe może być takie samo, jak w przypadku smartfonów i tabletów. Należy pamiętać, że Google Glass to nie jest niezależnie działający sprzęt. To jest urządzenie peryferyjne podłączane do smartfona z systemem Android. I to właśnie na telefonie rejestrują się filmy, czy zapisują zdjęcia i okulary są niejako rozszerzeniem funkcjonalności smarfona, a nie odwrotnie.

Oculus Rift to w tej chwili technologia służąca głównie grom komputerowym. Zakładamy hełm i przenosimy się w całkowicie inną rzeczywistość. Zastosowanie tej technologii do zwiedzania domów przed ich zakupem, pooglądania i poczucia wnętrza samochodów, to tylko najbardziej oczywiste przykłady możliwego zastosowania tego rozwiązania. Wbrew powszechnym opiniom, Oculus zrobił na mnie znacznie większe wrażenie niż Glass.

Jak ocenia Pan rynek prasy drukowanej? Czy według Pana doświadczeń Internet skutecznie ogranicza rozwój magazynów drukowanych? Czy niezbędna jest również e-dystrybucja? Jak radzi sobie z tym Marketing Online?
To jest powszechna obiegowa opinia, która nie we wszystkich sektorach jest prawdziwa. Mamy tendencję do biegu wraz ze stadem, bo przecież teraz jest era prasy cyfrowej i wszyscy czytają prasę na tabletach. Newsweek pobierany jest co tydzień przez ok. 1000 osób. Czy to są ci „wszyscy”? Z drugiej jednak strony w 40-milionowym narodzie największy polski dziennik sprzedaje się w niespełna 200 000 egzemplarzach. Czy to oznacza, że potrzeby informacyjne zniknęły? Nie, to moim zdaniem oznacza, że potrzeby informacyjne realizowane są w różny sposób i rzadko jest to za pomocą tylko jednego kanału.

Jako Magazyn Online Marketing (tak, wiem – magazyn o Internecie w druku brzmi jak oksymoron) przeprowadziliśmy szczegółowe badania, zanim zdecydowaliśmy się na wydanie pierwszego numeru. Okazało się – także ku naszemu zdziwieniu – że czytelnicy wolą wersję drukowaną, że są zmęczeni komputerami i innymi ekranami. Daliśmy im zatem to, czego oczekiwali. Magazyn sprzedaje się świetnie, mamy duże grono bardzo wiernych Czytelników, z którymi także spotykamy się na Kongresach Online Marketing. Tak, jak mówiłem wcześniej, także i w tym przypadku cena jest czynnikiem wtórnym, bo bardzo liczy się wysoka jakość, ekskluzywność materiałów i pewność, że Czytelnik otrzyma rozwiązania, które sam może wdrożyć, które są sprawdzone i które działają. Obchodzimy teraz 2-lecie, a przecież nie dawano nam 2 miesięcy.

Nigdy też nie uciekam od tematu zarabiania. Tak, zarabiamy na Magazynie, jest on tytułem rentownym, ale to właśnie dzięki temu, że nie jest on za darmo. Czytelnik otrzymuje pewność, że produkt będzie bardzo dobry. Co tu dużo mówić – jak ktoś z czegoś żyje, to stanie na rzęsach, żeby było to najlepsze, żeby móc żyć z tego dalej.

Nie jest też tak, że całkowicie zapominamy o innych formach dystrybucji i potrzebach odbiorców. Przez ostatni rok pracowaliśmy nad nowym modelem biznesowym, który zadowoli fanów cyfrowego świata, a jednocześnie nie spowoduje ucięcia gałęzi, na której siedzimy. Myślę, że zaskoczymy rynek.

Czy zauważa Pan szczególne, interesujące różnice między polskim marketingiem, a tym, co dzieje się w Europie i Ameryce? Czy na naszym rodzimym rynku pojawiają się może elementy, których próżno szukać za granicą? A może jest odwrotnie? W innych krajach powszechne są akcje, których u nas właściwie się nie pojawiają?
Dystans do Europy Zachodniej bardzo się ostatnio skrócił. Jeszcze jakiś czas temu szacowano, że jesteśmy ok. 2 lat „do tyłu”, a teraz powiedziałbym, że może rok. Trudno tutaj jednak generalizować. Każdy kraj jest inny i marketing musi naturalnie dostosować się do jego mentalności. Jako główną różnicę, którą mógłbym wskazać, jest znacznie większa automatyzacja w marketingu w USA, czy na Zachodzie. W Polsce jeszcze wiele procesów robimy ręcznie, co niekoniecznie jest wcale takie złe.

To, co podoba mi się w naszym kraju, jest to, że nie zawsze kopiujemy rozwiązania zachodnie, a często tworzymy własne rozwiązania, które później podbijają rynki zachodnie. Do takich produkcji jestem bardzo entuzjastycznie nastawiony i zawsze chętnie je wspieram.

online-marketing-okladka

Jakiej rady udzieliłby Pan małemu, lokalnemu przedsiębiorcy, który od niedawna prowadzi samodzielnie działalność usługową w średniej wielkości mieście?
Przede wszystkim planować i możliwie jak najmniej pozostawić przypadkowi. Warto współpracować z agencjami, ale nie na zasadzie przekazania im zadań, tylko współpracy w sensie stricte. Nikt nie wie o usługach, czy produkcie przedsiębiorcy więcej niż on sam. Gdy sprzedajemy opony łatwo jest przyjść do agencji i powiedzieć, że mam być za tydzień na pierwszym miejscu w wynikach pod hasłem „opony”, tylko musimy zdawać sobie sprawę, że oczekując zbyt wiele od agencji, możemy sami sobie zaszkodzić, bo albo wymuszamy od nich nieetycznego działania, co w konsekwencji prowadzi do ukarania witryny, albo nigdy te wyniki nie zostaną osiągnięte.

Ustawiajmy cele realne, a będzie to już znaczna część sukcesu. Jeśli miałbym postawić na kanały, od których warto zacząć, to postawiłbym na nieśmiertelny e-mail marketing oraz Adwords. Relatywnie niewielki koszt i duża liczba klientów pozyskana w krótkim czasie może tchnąć w przedsiębiorcę wiele niezbędnego optymizmu do dalszych, bardziej zaawansowanych działań.

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Również dziękuję.

Przeczytaj artykuł